<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Unicorn - Blog</title>
    <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/</link>
    <description>Internet, Polityka, Media, Analizy, Opinie, Prawda, Historia</description>
    <language>en-us</language>           
    <generator>Nucleus CMS v3.24</generator>
    <copyright>ÂŠ</copyright>             
    <category>Weblog</category>
    <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
    <image>
      <url>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo//nucleus/nucleus2.gif</url>
      <title>Unicorn - Blog</title>
      <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/</link>
    </image>
    <item>
 <title>Wspomnienia niewygodnego świadka</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=844</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Książka trudna do kupienia. Warta zachodu z uwagi na kuchnię służb. Komuś obeznanemu bardziej w świecie polityki, historii i spisk&oacute;w większość przytaczanych wydarzeń i opis&oacute;w nie wyda się niczym nadzwyczajnym. Ci, kt&oacute;rzy sw&oacute;j świat redukują do Aborczej i TVNu, uważając jeszcze owe paskudne manipulacyjne przekaziory za źr&oacute;dło obiektywności, raczej się zmęczą. W końcu- prawda boli. Rzecz jasna, do niekt&oacute;rych spraw ukazanych przez P. Sudopłatowa trzeba podchodzić sceptycznie. Z wielu względ&oacute;w, podstawowy to drobiazg, że pan był ostrym czekistą. W żadne nawr&oacute;cenia nie uwierzę a w kawał draństwa siedzącego w nim, jak najbardziej. Manipulacją są jego spostrzeżenia o ataku Niemiec na Polskę w 1939 i roli w niej Sowiet&oacute;w. Temat zresztą mocno mu nie "leży." Kompletnie niewiarygodne są dla mnie tezy o uciekinierach ze służb.
<p style="text-align: justify;">Niemniej warto się zapoznać, dowiecie się, że Benesz był sowieckim agentem od 1938 (zero zdziwień, prawda?)- s. 113 Wspomnień Sudopłatowa- zobacz też m&oacute;j wpis: Benesz- wr&oacute;g Polski (<span style="font-weight: bold;"><a href="http://blogmedia24.pl/node/52095" target="_blank">http://blogmedia24.pl/node/52095)</a></span> lub o snuciu plan&oacute;w przez rząd angielski, a dokładniej przez polityk&oacute;w "monachijskich" o tajnym sojuszu z Hitlerem przeciwko Sowietom (tak samo- jak najbardziej realna możliwość)- s. 106 Wspomnień, albo o sprawie Tuchaczewskiego (zgadzam się, że bajka z przekazaniem dokument&oacute;w jest średnio realna)- a sam Tuchaczewski miał ambitne plany. Jedno jest pewne, po lekturze książki sami stwierdzicie, że określenie Sowiet&oacute;w jako "imperium zła" przez najlepszego prezydenta USA w XX wieku jest nad wyraz delikatne...
<p style="text-align: justify;">Aby zachęcić do lektury i snucia dalszych spiskowych wizji alternatywnych (lub nie) niżej kilka fragment&oacute;w:
<p style="text-align: justify;">"Pakt Ribbentrop- Mołotow położył kres ukraińskich nacjonalist&oacute;w, wspieranych w 1938 roku przez Wielką Brytanię i Francję, w sprawie utworzenia niezależnej Republiki Karpacko- Ukraińskiej (warto w tym kontekście poczytać o operacjach polskiego wywiadu- granica polsko- węgierska-> J. Kasparek, Przepust karpacki-Unicorn). Tę inicjatywę storpedował prezydent Benesz, kt&oacute;ry zgodził się ze Stalinem, że Ukraina Zakarpacka, obejmująca pewne terytorium czechosłowackie, zostanie oddana na czas obowiązywania paktu Związkowi Radzieckiemu."
<p style="text-align: justify;">Za: P. Sudopłatow, A. Sudopłatow, L.P. Schecter, J.L. Schecter, Wspomnienia niewygodnego świadka, Warszawa 1999, s. 115.
<p style="text-align: justify;">Od strony 120 Sudopłatow opisuje "sprawę Sosnowskiego" i księcia J. Radziwiłła (z toku lektury wynika, że Sudopłatow swobodnie podchodzi do dat wydarzeń):
<p style="text-align: justify;">"Zubow zwerbował Sosnowskiego przekonując go, że ani w polskim, ani w niemieckim wywiadzie nie ma dla niego przyszłości i powinien wsp&oacute;łpracować z wywiadem rosyjskim. W latach trzydziestych Sosnowski jako polski rezydent w Berlinie z sukcesami kierował siatką agent&oacute;w. Był polskim arystokratą. Do niego należały stadniny koni w Berlinie, a swoich agent&oacute;w, przeważnie atrakcyjne kobiety, lokował w siedzibach partii nazistowskiej i sekretariacie ministra spraw zagranicznych. Do 1935 roku Gestapo wyłapało większość jego agent&oacute;w i aresztowało Sosnowskiego pod zarzutem szpiegostwa. Przesłuchującym go na Łubiance powiedział, że w jego obecności agenci zostali ścięci w więzieniu Plotzensee. On zaś został wymieniony za przyw&oacute;dcę niemieckiej mniejszości w Polsce, oskarżonego o szpiegostwo.
<p style="text-align: justify;">Za sprzeniewierzenie funduszy państwowych sąd wojskowy w Warszawie skazał Sosnowskiego w 1937 roku na karę więzienia we wschodniej Polsce. Gdy w 1939 roku nasze wojska zajęły to więzienie, Armia Czerwona przekazała go NKWD.
<p style="text-align: justify;">Od Sosnowskiego dowiedzieliśmy się, że dw&oacute;ch jego agent&oacute;w wciąż działa. On też jako pierwszy podsunął nam myśl, że książe Radziwiłł m&oacute;gł pośredniczyć między polskim kierownictwem i Hermannem Goringiem, zastępcą Hitlera (tutaj wraca jak bumerang teza sowieckiej i p&oacute;źniej rosyjskiej historiografii jakoby pod koniec II RP prowadzono tajne negocjacje dotyczące ataku na Sowiety. Podobnie jak sprawa bolszewickich jeńc&oacute;w wielokrotnie rozgrywana propagandowo. W całej sprawie jest pewien smaczek, że takie negocjacje faktycznie były prowadzone ale dotyczyły innej kwestii- wymiany "wodza" Hitlera na...Goringa. Sprawa ponoć była mocno zaawansowana i możemy się jedynie domyślać dlaczego Goring nie został kolejnym wodzem III Rzeszy. Prawdopodobnie nie byłoby II wojny światowej. Osobiście uważam, że akurat tutaj Sudopłatow m&oacute;głby nam opowiedzieć dużo więcej. Nie zrobił tego, jak myślicie dlaczego? Do kompletu rozważań należałoby dodać kwestię pokoju niemiecko- sowieckiego w 1942 roku oraz planowane zamachy na Hitlera- 1943-Unicorn). Sosnowski zaczął z nami wsp&oacute;łpracować, kiedy przedstawiliśmy mu dowody, że wszystko o nim wiemy. Ale on też dużo wiedział nie mogliśmy wypuścić go spod kontroli. Dwa z jego źr&oacute;deł informacji w Niemczech były dla nas użyteczne w 1940 roku i pierwszych dw&oacute;ch latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej", ibidem, s. 121.
<p style="text-align: justify;">Eksploatowana do znudzenia a i tak skuteczna zasada Operacji Trust:
<p style="text-align: justify;">"Nasz plan przewidywał utworzenie fikcyjnej pronazistowskiej organizacji podziemnej zwanej Tron (Priestoł), kt&oacute;ra zaoferowałaby naczelnemu dow&oacute;dztwu niemieckiemu wsparcie pod warunkiem, że jej liderom zostałyby przyznane stanowiska w okupacyjnej administracji ziem rosyjskich. Mieliśmy nadzieję wykryć niemieckich agent&oacute;w i spenetrować ich siatkę w Związku Radzieckim. Przewidywaliśmy utworzenie przez Niemc&oacute;w rządu tymczasowego, gdyby okupowali odpowiednie terytorium", ibidem, s. 157.
<p style="text-align: justify;"><br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Sudopłatow," rel="tag">Sudopłatow,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wspomnienia" rel="tag">wspomnienia</a>, <a href="http://technorati.com/tag/niewygodnego" rel="tag">niewygodnego</a>, <a href="http://technorati.com/tag/świadka," rel="tag">świadka,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia," rel="tag">historia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/czekiści," rel="tag">czekiści,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety," rel="tag">Sowiety,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/mordy," rel="tag">mordy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/operacje" rel="tag">operacje</a>, <a href="http://technorati.com/tag/służb" rel="tag">służb</a>, <a href="http://technorati.com/tag/specjalnych" rel="tag">specjalnych</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=844</comments>
 <pubDate>Sat, 4 Feb 2012 19:59:02 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Telewizja zalewa świat szarzyzną</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=843</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W dawnych smutnych czasach, gdy były dwa programy w telewizji a lud wolał ze sobą rozmawiać niż grillować i smsować omijano cenzurę stosując rozmaite niedopowiedzenia i wytrychy słowne, aluzje i ironiczne podteksty. Dzisiaj, w dobie kilkuset kanał&oacute;w wszystkie gł&oacute;wnonurtowe sprowadzają się do trzech kwestii wspaniale ukazanych w filmie Oni żyją, skądinąd rzadko powtarzanym (ciekawe dlaczego?  <img src="http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/nucleus/plugins/emoticons/icon_smile.gif" alt="smile" /> - sleep, sleep, sleep. &Oacute;w oryginalny motyw usypiania widza jest skuteczny z uwagi na poprzedni ustr&oacute;j, gdzie wszyscy nie mieli niczego ale dało się zdobyć i pomimo, że każdy miał nic, zadowoleni byli prawie niekt&oacute;rzy. M&oacute;wiąc kr&oacute;tko, odwołanie do konsumpcji działa bo byliśmy głodni. Czy nadal jesteśmy głodni i napychamy brzuchy świństwem? Większość ludzisk&oacute;w powie- tak, w końcu ich sensem życia jest żarcie, picie i pieprzenie (przydałby się niemiecki literowiec z fressen ale zapomniałem). Kolor połączony z kupowaniem niepotrzebnych rzeczy i omijaniem spraw smutnych, niepotrzebnie angażujących m&oacute;zg daje w rezultacie olbrzymią masę "szarych", kt&oacute;rych można obudzić w tylko jeden spos&oacute;b, zabierając im ogłupiacza. Szklana pogoda z kolorem (jedyna r&oacute;żnica w por&oacute;wnaniu z PRLem) zalewa świat...szarzyzną. W podobny spos&oacute;b podszedł do sprawy J. Dukaj w powieści Wroniec (polecam, wspaniałe ilustracje!):
<p style="text-align: justify;">"Adaś zrozumiał, że oni wszyscy tu wyszarzyli się na śmierć. I że wszystko było na odwr&oacute;t. To nie Maszyna-Szarzyna zalewa ludzi szarością. To ludzie napędzają Maszynę-Szarzynę. A przez Maszynę &mdash; wszystkie telewizory w mieście i w kraju. Kineskopy działają w obie strony. Nawet jak kto nie chce &mdash; Maszyna-Telewizja go wyszarza. Najpierw oddaje jej Kolor. A potem ona żywi się szarością. Pokazuje ją na ekranach. Nadaje tylko to, czym ludzie ją nakarmili. A oni jeszcze chodzą po mieście i oszarzają domy, ulice, innych ludzi. Tutaj zaszło najdalej. Bo tutaj musiało się zacząć. Szarość z nich wybuchła. Wyszarzyli się na śmierć. A Maszyniści-Szarzyści, żeby dalej karmić Telewizję, wyciągnęli potem Maszynę na ulice. I tak prowadzą ją przez miasto dzielnica po dzielnicy. Rosnącą kineskopami, kablami, Elektroniką."
<p style="text-align: justify;">Za: J. Dukaj, Wroniec, Krak&oacute;w 2009, s. 211.
<p style="text-align: justify;">To nie świat jest szary, to telewizja zabija w nas uczucia, podając podr&oacute;bki.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Dukaj," rel="tag">Dukaj,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Wroniec," rel="tag">Wroniec,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/neokomuna," rel="tag">neokomuna,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/pełzający" rel="tag">pełzający</a>, <a href="http://technorati.com/tag/totalitaryzm" rel="tag">totalitaryzm</a>, <a href="http://technorati.com/tag/liberałów," rel="tag">liberałów,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/szarzyzna," rel="tag">szarzyzna,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/telewizja," rel="tag">telewizja,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/cenzura," rel="tag">cenzura,</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=843</comments>
 <pubDate>Sun, 22 Jan 2012 19:05:50 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Żydzi w UB- swoiste podsumowanie</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=842</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Temat wielokrotnie poruszany, mniej czy bardziej bezpośrednio, także na moim blogu. Dop&oacute;ki nie znajdzie się odważny badacz, będziemy karmieni iluzją i tekstami w stylu: procent był niewielki, a na kierowniczych stanowiskach z rzadka bywali. Zbędne szczeg&oacute;ły w stylu kto był faktycznym kierownikiem czy wydającym dyspozycje oraz zmiany nazwisk pomija się wyniosłym, pseudonaukowym milczeniem. Tak samo białą plamą jest zachowanie mniejszości, w tym Żyd&oacute;w na Kresach w 1939 roku (chociaż nie tylko wtedy). W swoich dość dziwacznie (bo chaotycznie) napisanych wspomnieniach (albo raczej przyczynkach do dyskusji) T. Modelski dokonuje podsumowania tematu, kt&oacute;ry powinien zostać już dawno zbadany, opisany i nagłośniony. Dlaczego? Ponieważ to jest historia!
<p style="text-align: justify;">"Jeśli chodzi o Żyd&oacute;w rosyjskich oraz Żyd&oacute;w polskich w sowieckim aparacie NKWD, Stalin widział w nich element, kt&oacute;ry będzie bardziej okrutny wobec Polak&oacute;w niż nawet polscy komuniści i tak wrogo nastawieni do Polak&oacute;w orientacji zachodniej. Ale ta wrogość Stalinowi nie wystarczała, pragnął on &bdquo;superwrogości". Podczas gdy polskiego komunistę z Polakiem o orientacji zachodniej łączyła wsp&oacute;lna narodowość, a dzielił jedynie system polityczny, to Żyda rosyjskiego czy nawet Żyda polskiego komunistę z etnicznym Polakiem dzielił zar&oacute;wno element narodowy, jak i element systemu politycznego. Zaś z punktu widzenia Stalina Żydzi wychowani i wykształceni w polskim systemie edukacyjnym, w polskiej kulturze i polskim języku, a nie będąc polskimi patriotami, świetnie nadawali się do tego, aby wyładować swoją nienawiść, napięcie i niechęć na wszystkich Polakach o orientacji prozachodniej, jako na podw&oacute;jnym wrogu. Ta grupa oficer&oacute;w politycznych, prokurator&oacute;w oraz członk&oacute;w partii komunistycznej przybyła z Rosji do Polski z Armią Czerwoną w 1944 roku. Wszyscy przyjechali ubrani w polskie mundury, jakkolwiek Żydzi polscy m&oacute;wili po polsku, ale Żydzi rosyjscy częstokroć nawet nie znali języka polskiego. I to właśnie oni stali się podstawą komunistycznej administracji w Polsce. Jak wynika z ich zeznań składanych przed władzami brytyjskimi, po wybraniu wolności na Zachodzie, owi administratorzy żydowskiego pochodzenia starali się pozostawać w cieniu, zasłaniając się najczęściej Polakami niewykształconymi, pochodzącymi z klasy robotniczej. Im to przyznawano oficjalne pozycje administracyjne i oni to właśnie reprezentowali owe urzędy na zewnątrz. Podczas gdy prawdziwi decydenci, Żydzi rosyjscy lub polscy decydowali o wymiarze kary, egzekucji, typie tortur i to oni stanowili prawdziwą władzę."
<p style="text-align: justify;">Za: T. Modelski, Byłem szefem wywiadu u Naczelnego Wodza, Warszawa 2009, s. 360.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Modelski," rel="tag">Modelski,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Żydzi," rel="tag">Żydzi,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety," rel="tag">Sowiety,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/komunizm," rel="tag">komunizm,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/dziel" rel="tag">dziel</a>, <a href="http://technorati.com/tag/i" rel="tag">i</a>, <a href="http://technorati.com/tag/rządź," rel="tag">rządź,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia," rel="tag">historia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/polityka," rel="tag">polityka,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/białe" rel="tag">białe</a>, <a href="http://technorati.com/tag/plamy," rel="tag">plamy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/podsumowanie," rel="tag">podsumowanie,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/UB," rel="tag">UB,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/terror," rel="tag">terror,</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=842</comments>
 <pubDate>Thu, 12 Jan 2012 22:17:25 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>KGB w Polsce</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=841</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Bardzo często wielu przygłup&oacute;w z tzw. partii zamieszanych mocno w okrągły st&oacute;ł pr&oacute;buje relatywizować komunę, że owszem kiedyś było ostro ale p&oacute;źniej było miło, sympatycznie i w og&oacute;le byliśmy najweselszym barakiem w obozie demolud&oacute;w. Jest to kłamstwo, o czym zresztą świadczy uaktywnienie instytucji "nieznanych sprawc&oacute;w" w latach 80.tych XX wieku. Podobną bajką sprzedawaną na bezczelnego są twierdzenia o jakiejś niby niezależności mitycznego "wywiadu" w PRLu- r&oacute;wnież w okresie po stanie wojennym czy opowieści o kontroli naszego terytorium przez tylko i wyłącznie "polskie służby". Drobiazg, że w każdym okresie, po tworze zwanym Polską Ludową grasowały rozmaite hordy szpieg&oacute;w i byliśmy przytuliskiem wrednych typ&oacute;w, terroryst&oacute;w, umyka uwadze. W latach 70. tych i 80.tych XX wieku na Wybrzeżu ramię w ramię chodziły sowieckie i wschodnioniemieckie służby werbując na przyszłość rozwojowy narybek- pewna plotka głosi, że wtedy został zawerbowany jeden z filar&oacute;w ruchu "liberalnego."
<p style="text-align: justify;">"Wspominając obserwacyjne działania KGB odnośnie wydarzeń poznańskich z czerwca 1956 roku, nie można pominąć milczeniem jego bezpośredniego w nich udziału. Jest bowiem faktem, iż siły sowieckie, w tym grupy bojowe KGB, brały bezpośredni udział w zdławieniu buntu Poznania. A oto dwa przykłady. 29 czerwca rano, około godziny 9.00, w rejonie ulicy Dąbrowskiego zatrzymała się kolumna &bdquo;polskich" czołg&oacute;w. Na pancerzach siedzieli czołgiści w polskich mundurach, posilając się dowiezionym właśnie im prowiantem. M&oacute;wili ze sobą po rosyjsku. Ci sami czołgiści, około godziny 9.20-9.25, otworzyli ogień z czołgowych kaem&oacute;w i pistolet&oacute;w maszynowych do grupy cywil&oacute;w, kt&oacute;rzy uchodząc przed pościgiem zorganizowanym przez bezpiekę, chcieli przedostać się na drugą stronę ulicy Dąbrowskiego. Wyskakując z bram kamienic ulicy Dąbrowskiego, na odcinku między ulicami Roosevelta i Kochanowskiego, dostali się pod ogień broni maszynowej czołgist&oacute;w ze specjalnej grupy bojowej KGB, kt&oacute;rą skierował poprzedniego dnia wieczorem do Poznania sowiecki generał w polskim mundurze, Stanisław Popławski.
<p style="text-align: justify;">Tenże generał Popławski wydał rozkaz rozstrzelania tych wszystkich oficer&oacute;w i żołnierzy Wojska Polskiego, kt&oacute;rzy odm&oacute;wili wzięcia udziału w krwawej pacyfikacji Poznania. Wiemy już dziś, iż w nocy z 28 na 29 czerwca około godziny 3.00 przywieziono (pod silną eskortą UB) do Prosektorium Akademii Medycznej w Poznaniu przy ulicy Święcickiego, zwłoki dwunastu młodych podchorążych WP. Wszyscy zginęli od strzału w potylicę. Stąd o godzinie 6.00 rano zwłoki, po przeprowadzonej sekcji, wywieziono w nieznanym kierunku celem potajemnego poch&oacute;wku. Nigdy żaden oficjalny komunikat w tej sprawie nie został wydany. Dopiero dziś wiemy, iż byli to czołgiści z trzech polskich czołg&oacute;w, podchorążowie z Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych, kt&oacute;rych maszyny wysłano na odsiecz gmachowi UB atakowanemu w&oacute;wczas przez demonstrant&oacute;w. Podchorążowie OSWP odm&oacute;wili strzelania do demonstrant&oacute;w, oddając swe czołgi ludziom. Zostali p&oacute;źniej aresztowani. Na rozkaz generała Popławskiego wywieziono ich na mały poligon położony w rejonie lotniska w Ławicy, gdzie zostali zastrzeleni przez ludzi ze specjalnego oddziału KGB.
<p style="text-align: justify;">Tych dwunastu sprawiedliwych zamordowano bez sądu i wyroku, tylko na rozkaz sowieckiego generała, będącego w&oacute;wczas prawą ręką sowieckiego marszałka Rokossowskiego. Ponieważ, mimo ścisłej tajemnicy otaczającej ten mord, wieść o nim przedostała się do wiadomości poznańskiej społeczności, wydany został w czerwcu 1981 roku specjalny komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Warszawie, ogłoszony w prasie, w radiu i telewizji, zapewniający, iż w roku 1956 władze wojskowe nie wydały żadnego wyroku śmierci wobec kt&oacute;regoś z żołnierzy Wojska Polskiego, i że żaden taki wyrok nie został w&oacute;wczas wykonany. Być może wyroku rzeczywiście nie wykonano, mordując aresztowanych sowieckim zwyczajem bez osądzenia, wzorem katyńskim &mdash; strzałem w tył głowy."
<p style="text-align: justify;">Za: F. Bernaś, Mrok i mgła. Z dziej&oacute;w KGB, Warszawa 1997, s. 647- 648.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/KGB," rel="tag">KGB,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/komunizm," rel="tag">komunizm,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/PRL," rel="tag">PRL,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/bezpieka," rel="tag">bezpieka,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/służby," rel="tag">służby,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/1956," rel="tag">1956,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/agentura," rel="tag">agentura,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Bernaś," rel="tag">Bernaś,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/mrok" rel="tag">mrok</a>, <a href="http://technorati.com/tag/i" rel="tag">i</a>, <a href="http://technorati.com/tag/mgła," rel="tag">mgła,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety" rel="tag">Sowiety</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=841</comments>
 <pubDate>Tue, 3 Jan 2012 20:47:36 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Akcja Makulatura</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=840</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Akcja była powtarzana wielokrotnie, z r&oacute;żnymi rezultatami zresztą. I łączona z czyszczeniem bibliotek, oficjalnie nazywało się to konserwacją księgozbioru. Swego czasu rozmawiałem z emerytem bibliotecznym, kt&oacute;ry podał mi etapy "konserwacji", było ich kilka, nie zawsze po zawirowaniach politycznych i protestach społecznych. Przed akcesją Polski do tworu zwanego UE nasycano biblioteki propagandowym śmieciem, niczym politrucy Stalina po wojnie zastępujący literaturę "dziełami klasyk&oacute;w." W tym czasie książki oddane do "konserwacji" zagubiły się albo trwały, trwały, trwały gdzieś tam i szukały swoich nowych okładek, nieraz trwało to całe lata...Pierwszy etap zbiegł się w czasie z akcją makulatura:
<p style="text-align: justify;">"Trwała jednak rozgrywka mniej rzucająca się w oczy, a głębsza, nawet specjalnie nie zamaskowana, tyle że stwarzająca pozory niewinnego bałaganu. Przez kilka lat prowadzono tzw. zbi&oacute;rkę makulatury. Pozornie obie strony traktowały tę akcję niepoważnie &mdash; była prowadzona chaotycznie, w spos&oacute;b bałaganiarski; jak pomniki głupoty, ba, jak kopce głupoty wznosiły się po miastach stosy makulatury, kt&oacute;rej nie było gdzie magazynować ani dokąd odwieźć na przemiał. Tyle że społeczeństwo wywiązywało się z tej &mdash; dość uciążliwej &mdash; akcji, a władze... No c&oacute;ż, władzom wcale nie zależało na paru dodatkowych tonach papieru. Nie o to w tej akcji chodziło. Podczas zajęć z historii sztuki, a więc przed wielu laty, miałem możność rozmawiać z profesorem Lorenzem o jego okupacyjnej akcji ratowania zabytk&oacute;w i książek. Profesor powiedział w&oacute;wczas rzecz na poz&oacute;r zaskakującą: &bdquo;z Biblioteki Uniwersytetu kazałem wywozić gazety, liczyłem, że Pana Tadeusza ludzie ocalą po domach". Prowadzona przez &bdquo;ludowe" władze akcja była dokładną odwrotnością tej, jaką podczas okupacji niemieckiej przeprowadził profesor Lorenz. Pan Tadeusz ukazał się w Wyborze pism Mickiewicza poprzedzony przem&oacute;wieniem Bieruta w roku 1951 &mdash; na przemiał szły oddane na makulaturę gazety i książki z czas&oacute;w II Rzeczypospolitej; z biegiem lat dochodziły do nich publikacje wydawane po roku 1945. Czytelnicy tracili możność por&oacute;wnania serwowanej na bieżąco, obowiązującej wersji przeszłości z jakimikolwiek źr&oacute;dłami. Ta na poły zabawowa akcja okazała się w efekcie bardziej skuteczna niż akcja palenia książek przez Niemc&oacute;w: była bardziej masowa, bardziej wyniszczająca pamięć zbiorowości i do tego lepiej kamuflowała samą siebie. Przeprowadzając ją, władze odwoływały się gł&oacute;wnie do dzieci i młodzieży, także do lump&oacute;w z marginesu &mdash; więc do &bdquo;zbieraczy", kt&oacute;rzy nie zdawali sobie sprawy z wartości &bdquo;makulatury". Z własnego dzieciństwa pamiętam, jak przez cały okres podstaw&oacute;wki (1950-1957!) musiałem co miesiąc odstawiać 4 kg papierowego kontyngentu &mdash; pod groźbą obniżenia stopnia ze sprawowania, co automatycznie pociągało za sobą odebranie stypendium. Kontyngenty odbierane od dorosłych były niższe, miały charakter doraźnych akcji i &bdquo;zobowiązań ku czci" &mdash; 1 Maja, 22 Lipca, Rewolucji Październikowej, a nawet przyjazdu Ochaba czy Zawadzkiego. Na Śląsku, gdzie chodziłem do szkoły, &bdquo;zbieranie makulatury" służyło dodatkowo niszczeniu ślad&oacute;w niemczyzny. Że przy okazji niszczono pochodzące z czas&oacute;w zabor&oacute;w dowody polskości Śląska &mdash; nikogo to nie martwiło."
<p style="text-align: justify;">Za: B. Urbankowski, Czerwona msza czyli uśmiech Stalina, t. 2, Warszawa 1998, s. 48.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Urbankowski," rel="tag">Urbankowski,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/czerwona" rel="tag">czerwona</a>, <a href="http://technorati.com/tag/msza," rel="tag">msza,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/akcja" rel="tag">akcja</a>, <a href="http://technorati.com/tag/makulatura," rel="tag">makulatura,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/niszczenie" rel="tag">niszczenie</a>, <a href="http://technorati.com/tag/kultury," rel="tag">kultury,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/antyhistoria," rel="tag">antyhistoria,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/komunizm," rel="tag">komunizm,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/antypolonizm," rel="tag">antypolonizm,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/PRL," rel="tag">PRL,</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=840</comments>
 <pubDate>Mon, 26 Dec 2011 20:30:14 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Element skazany na zagładę</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=839</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wspomnienia Zakirowa "Obcy element" są lekturą ważną nie tylko ze względu na sprawę katyńską. Zakirow opisuje także urzędniczą olewkę z kt&oacute;rą się zetknął po przybyciu do Polski. Całe szczęście, że istnieli ludzie, kt&oacute;rym się chciało pom&oacute;c. I Zakirowowi pomogli. Spotkałem się z opinią, że początek książki jest nudny ponieważ autor opisuje swoje dzieciństwo i sowieckie realia. Nic bardziej błędnego. Zarysowane tło pozwala lepiej wczuć się w atmosferę grozy, beznadziei i "szczęśliwości" kraju krwawych rad. Tzw. operacja polska, czyli eliminacja Polak&oacute;w w Sowietach i p&oacute;źniejsze akcje uderzające w polskie elity, zar&oacute;wno ze strony sowieckiej jak i niemieckiej, pokazują, że nadal wydarzenia z lat 1939-1940 kryją wiele tajemnic:
<p style="text-align: justify;">"Jesienią 1989 roku jeszcze raz rozmawiałem z Jegorem Polakowem. On dobrze pamiętał, że polskich księży rozstrzelano w piwnicy NKWD. Opowiedział mi o prowadzonym na rozstrzelanie Polaku, kt&oacute;remu się udało wyrwać broń jednemu z konwojent&oacute;w i zastrzelić drugiego. Potem zamknął się w piwnicy, skąd przez trzy dni się ostrzeliwał. Był nie do pokonania, dop&oacute;ki nie otruto go gazem. Komendanta KGB Iwana Stelmacha zranił w rękę. Polakow twierdzi, że widział tę strzelaninę, a Stelmach strzelał w okno piwnicy z cekaemu &bdquo;Maksim". Całe śr&oacute;dmieście w okolicach NKWD otoczyło wtedy wojsko. Spowodował to jeden dzielny Polak!"
<p style="text-align: justify;">Za: O. Zakirov, Obcy element. Dramatyczne losy oficera KGB w walce o wyjaśnienie zbrodni katyńskiej, Poznań 2010, s. 217.
<p style="text-align: justify;">Fragment oświadczenia P. Klimowa, dozorcy a p&oacute;źniej wartownika NKWD u komendanta Stelmacha:
<p style="text-align: justify;">"Pamiętam, że zmywałem krew rozstrzelanych (...) myłem ciężar&oacute;wki: p&oacute;łtora- i trzyton&oacute;wkę. Na nie ładowano zazwyczaj, za pomocą transportera, trupy rozstrzelanych, żeby nie nosić na noszach. Ten transporter skonstruował Ałchimowicz &laquo;złota rączka&raquo;. Przedtem trupy rozstrzeliwanych wynoszono z podziemia NKWD na noszach (...) Piwnica, w kt&oacute;rej rozstrzeliwano, znajduje się pod budynkiem obecnego Urzędu Spraw Wewnętrznych obwodu smoleńskiego przy ulicy Dzierżyńskiego. Trzecie okno, chyba z prawej strony. W małym piwnicznym pomieszczeniu był otw&oacute;r, głowę kładziono na jego brzeg i strzelano w potylicę (...) Jedna z ofiar, pamiętam, miała rozpruty brzuch. Strzelano wieczorem i wywożono do Kozich G&oacute;r. Ekipa zab&oacute;jc&oacute;w pracowała do drugiej w nocy. W ciężar&oacute;wkach układano trupy pokotem, bywało, że wrzucano trzydzieści, czterdzieści trup&oacute;w do jednego samochodu. Zwłoki zakrywano brezentem i wywożono. Opr&oacute;cz kierowc&oacute;w wyjeżdżały dwie, trzy osoby i komendant (...) W Kozich G&oacute;rach była cała ekipa. Pamiętam Biełkina, Ustinowa (...) Zakopywali rozstrzelanych, kopali rowy. Mieszkali w samych Kozich G&oacute;rach. Wiem, bo sam widziałem trupy Polak&oacute;w przysypane ziemią. Rozstrzeliwała ich ekipa Iwana Stelmacha. W tym rowie, gdy spojrzałem, Polak&oacute;w było wielu, leżeli w szeregu, a r&oacute;w był długi na jakieś sto metr&oacute;w. Wtedy i po wojnie Stelmach, Rejson, Gwozdowski i Gribow niejednokrotnie mnie ostrzegali, żebym milczał (...) Polskich wojskowych rozstrzeliwali Stelmach, Gribow, Gwozdowski, Karl Rejson (...) Oni wodzili rej przy rozstrzeliwaniach (...) Część polskich księży rozstrzeliwano w piwnicy NKWD Smoleńska (...) Trupy woził też Lewczenkow, ale zabił go więzień, kt&oacute;ry był, moim zdaniem, Polakiem. Ten więzień przypadkiem został żywy i przedostał się do zbrojowni, a potem otworzył ogień. Przez trzy dni nie potrafili go zabić, zalewali piwnicę wodą z pompy strażackiej, a potem otruto go gazem", ibidem, s. 240 -241.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Zakirov," rel="tag">Zakirov,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/obcy" rel="tag">obcy</a>, <a href="http://technorati.com/tag/element," rel="tag">element,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Katyń," rel="tag">Katyń,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wojna," rel="tag">wojna,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety," rel="tag">Sowiety,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/mord," rel="tag">mord,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/okupacja," rel="tag">okupacja,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Polacy," rel="tag">Polacy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/KGB," rel="tag">KGB,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/NKWD" rel="tag">NKWD</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=839</comments>
 <pubDate>Sun, 18 Dec 2011 17:12:40 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>III RP a PRL- czy coś się zmieniło?</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=837</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Albo ile się nie zmieniło...Zainspirowany wpisem<span style="font-weight: bold;"> <a href="http://blogmedia24.pl/node/54179" target="_blank">Godziemby</a> </span>o numerach postanowiłem pogrzebać w stosie staroci. Znalazłem książeczkę w formacie starych "tygrys&oacute;w" zatytułowaną "Białe plamy 3. Reporterska Aukcja Zdarzeń", Warszawa 1989. Na marginesie kolejnego 13. grudnia sami popatrzcie jak łatwo prać wam m&oacute;zgi. Pierwszy tekst M. Iłowickiego, W cieniu na wulkanie to kr&oacute;tki opis społeczeństwa polskiego pod koniec lat 80. tych XX wieku. Kilka fragment&oacute;w:
<p style="text-align: justify;">"Ot&oacute;ż badania te wskazują, że konflikt pierwszy (społeczne aspiracje &mdash; rzeczywistość) odczuwa zdecydowana większość społeczeństwa, w tym także wielu zwolennik&oacute;w systemu. W konflikcie drugim (władza &mdash; opozycja) zaangażowanych jest &mdash; jako przeciwnicy &mdash; ok. 30% Polak&oacute;w (taki był stan w r. 1987 &mdash; procenty ulegają znacznym wahaniom). Dla porządku dodam, że ogromna część (większość) czynnych uczestnik&oacute;w konfliktu drugiego odczuwa także konflikt pierwszy, o kt&oacute;rym można zatem powiedzieć, że dotyczy właściwie całego narodu. Natomiast ci, kt&oacute;rzy pozostają na uboczu aktywnego konfliktu władza &mdash; opozycja ( w r. 1987 było ich do 70%, czyli większość społeczeństwa), <span style="font-weight: bold;">znajdują się &bdquo;w sferze cienia", albo jak się to także czasami określa &bdquo;w sferze szarości". Nie oznacza to, iż sympatyzują oni z systemem czy wspierają władzę, lub są obojętni wobec opozycji &mdash; przeciwnie, można z wielu dodatkowych wskaźnik&oacute;w wnosić, że są to potencjalni przeciwnicy systemu. Jednakże dzisiaj czują, iż nie mają żadnego wpływu na sprawne funkcjonowanie państwa i gospodarki i mają coś w rodzaju &bdquo;kompleksu Solidarności". To znaczy żywią przekonanie, że protest jest w tym systemie nieskuteczny, a może być bardzo kosztowny. Boją się zatem konfrontacji, ale też nie wierzą w porozumienie i kompromisy (bo ta władza zawsze &bdquo;wykoleguje"). Nie wierzą także w realną poprawę swego losu [pogrubienie moje-Unicorn].</span>
<p style="text-align: justify;">Od opozycji ludzie ze strefy cienia oczekują działań na rzecz usensownienia systemu, ale opozycja nie ma warunk&oacute;w do takiego działania, nie chce zaś konfrontacji &bdquo;siłowej". Trzeba przyznać ze smutkiem, że opozycja nie ma dobrego programu pozytywnego, zaś władza swych program&oacute;w naprawy państwa i gospodarki po prostu nie wykonuje. Z drugiej strony ludzie &mdash; jak wspomniałem &mdash; nie chcą kompromis&oacute;w. Zatem opozycja idąca na kompromis może stracić autorytet i zaufanie, władza zaś pr&oacute;bująca kompromis&oacute;w będzie już zawsze (na podstawie długiego doświadczenia) podejrzewana o oszustwo. 70% Polak&oacute;w ze strefy cienia (może najtrafniejsze jest określenie &bdquo;centrum ponuro milczące") boi się więc zar&oacute;wno konfrontacji, jak i kompromisu, obawia się zmian, ale uważa, że tak dalej być nie może. Jest to sytuacja, w kt&oacute;rej na kr&oacute;tką metę kryzys działa stabilizująco, ale jest to r&oacute;wnowaga bardzo nietrwała. Tego rodzaju sprzeczności mogą łatwo doprowadzić do wybuchu. Ludzie &bdquo;ponurego centrum" żyją zatem w cieniu, ale jest to cień rzucany przez wulkan, kt&oacute;ry może wybuchnąć w spos&oacute;b niekontrolowany. Spustem czy zapalnikiem może być&mdash; jak się zdaje &mdash; dalsze pogorszenie się warunk&oacute;w życia."
<p style="text-align: justify;">Za: "Białe plamy 3. Reporterska Aukcja Zdarzeń, Warszawa 1989, s. 15- 16.
<p style="text-align: justify;">"Większość Polak&oacute;w (nieco mniej niż 2/3) żyje dziś &bdquo;na styk". Oznacza to, iż każda zwyżka cen lub zmniejszenie dochod&oacute;w, względnie jakiś losowy wypadek może spowodować załamanie się budżetu. Ludzie ci z wielkim lękiem patrzą w przyszłość i z trudem wiążą koniec z końcem.
<p style="text-align: justify;">Wreszcie 1/3 Polak&oacute;w (grupa ta stale się powiększa) żyje w stanie ub&oacute;stwa, nawet na skraju nędzy &mdash; to znaczy nie osiąga nawet oficjalnie ustalonego tzw. minimum socjalnego. Do tej grupy &bdquo;poniżej" zalicza się aż połowa rencist&oacute;w i emeryt&oacute;w, są tu liczne osoby niesprawne, rodziny wielodzietne, część robotnik&oacute;w niewykwalifikowanych, drobni urzędnicy, spora część zaczynających pracę młodych lekarzy, nauczycieli, naukowc&oacute;w i innych.
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold;">Ot&oacute;ż młodzież polska II połowy lat osiemdziesiątych ma pełną świadomość (potwierdzają to wyniki badań), iż normalną pracą nie zdobędzie ani mieszkania, ani d&oacute;br trwałego użytku, ani nie zaspokoi ambicji zawodowych. Młodzi ludzie wiedzą (i widzą), że ani wykształcenie, ani pracowitość, ani zdolności nie zapewniają im godziwego poziomu życia i samorealizacji", ibidem, s. 19. </span>
<p style="text-align: justify;">Przeskok w czasy nam bliższe:
<p style="text-align: justify;">"Statystyczny Polak żyjący w biedzie, to  nastolatek żyjący na wsi razem z rodzicami i przynajmniej tr&oacute;jką  rodzeństwa. Ale to tylko statystyka. Problem ub&oacute;stwa coraz częściej  dotyka także samotne matki z niepełnosprawnym dzieckiem, kobiet z  minimalnymi pensjami, mieszkańc&oacute;w miejskich enklaw biedy, rodzin  wielodzietnych czy absolwent&oacute;w wyższych uczelni - czytamy w "Gazecie  Wyborczej".
<p style="text-align: justify;">Według raportu przygotowanego przez Anti-Poverty Network i Social Watch,  aby określić poziom ub&oacute;stwa, nie wystarczy wskaźnik PKB, kt&oacute;ry m&oacute;wi  tylko o ile średnio wzrosła produkcja.
<p style="text-align: justify;">Trzeba spojrzeć na inne wskaźniki, kt&oacute;re pokazują odmienne tendencje. Z  jednej strony liczba skrajnie ubogich zmniejszyła się do 2 mln, ale z  drugiej strony jest coraz więcej tych, kt&oacute;rzy mają problemy z  zaspokojeniem podstawowych potrzeb materialnych. Według szacunk&oacute;w  raportu, problem ub&oacute;stwa może dotyczyć w Polsce nawet 13 mln os&oacute;b."
<p style="text-align: justify;">Za: <span style="font-weight: bold;"><a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/az-13-mln-polakow-moze-dotyczyc-problem-biedy,1,4190594,wiadomosc.html" target="_blank">Wiadomości.onet.pl.</a></span>
<p style="text-align: justify;">"Przy tym wskaźniku odsetek ubogich jest mniejszy i wynosi 5,7 proc. Może  być jednak znacznie wyższy jeśli za kryterium posłuży tzw. <span style="font-weight: bold;">relatywna granica ub&oacute;stwa</span>.  To z kolei parametr według kt&oacute;rego za ubogiego uznany zostanie ten, kto  na utrzymanie przeznaczy mniej niż połowę średnich miesięcznych  wydatk&oacute;w innych gospodarstw domowych. Przy takim przeliczniku  zagrożonych ub&oacute;stwem jest aż 17,3 proc. Polak&oacute;w."
<p style="text-align: justify;">Za: <span style="font-weight: bold;"><a href="http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/co;szosty;polak;zyje;w;ubostwie;polska;bieda;kosztuje;3;6;mld;zl,181,0,838325.html" target="_blank">Money.pl.</a></span>
<p style="text-align: justify;">Zmieniła się jedynie nazwa nomenklatury i jest więcej partii. Nic więcej...
<p style="text-align: justify;">]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=837</comments>
 <pubDate>Mon, 12 Dec 2011 18:57:50 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Operacja K</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=836</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Podtytuł powinien brzmieć- tw&oacute;rcze rozwinięcie metod Gestapo w wykonaniu sowieckich marionetek dożynających resztki II RP. Rok 1950. W świadomości nawet nieco bardziej oczytanego miłośnika historii to czarna era stalinizmu, czas "po ptokach" i zło w całej krasie. M&oacute;wiąc kr&oacute;tko- pozamiatane. O ile kojarzy się lata 1944- 1948 jako czas "utrwalania władzy ludowej" czy niszczenie polskości, przy dużym wsp&oacute;łudziale POP&oacute;w (pełniących obowiązki Polak&oacute;w), r&oacute;żnej narodowości, np. żydowskiej, o tyle następne lata to ciemna plama aż do 1953 czy 1956 roku przeplatane "wyborami" 1952 roku. Wejście w lata pięćdziesiąte to faktycznie mroczny okres ale ciekawy z punktu widzenia działań zachodnich służb specjalnych- afera Bergu i wschodnich- rozmaite prowokacje.
<p style="text-align: justify;">"Z całej serii akcji represyjnych organ&oacute;w bezpieczeństwa, najbardziej spektakularną była tzw. akcja &bdquo;K" wzorowana częściowo na metodach aresztowań organizowanych w Generalnej Guberni przez hitlerowc&oacute;w, między innymi tzw. akcji &bdquo;AB" wymierzonej w inteligencję polską. Przeprowadzona w październiku 1950 roku przez siły resortu uderzała gł&oacute;wnie w inteligencję i chłop&oacute;w przeciwstawiających się kolektywizacji wsi. Szczeg&oacute;łowy plan akcji przygotował Departament III (walka z bandytyzmem) kierowany przez płk. J. Czaplickiego. Operację podzielono na dwie fazy: w pierwszej poszczeg&oacute;lne UBP przygotowały listy proskrypcyjne os&oacute;b przeznaczonych do natychmiastowego aresztowania, w drugiej &mdash; przystąpiono do aresztowań oraz prowadzenia spraw śledczych. Według instrukcji MBP urzędy bezpieczeństwa kierować się miały następującymi wytycznymi: &bdquo;1) Koncentrować się na te obiekty i środowiska, gdzie stwierdzono szczeg&oacute;lne zagrożenie, aktywizację wrogiego elementu i poczucie bezkarności wroga. 2) Ześrodkować uderzenie we wspierających wroga kułak&oacute;w i spekulant&oacute;w, ich rozzuchwalenie i bezkarność, kt&oacute;rzy swoją działalnością i postawą oddziałują szkodliwie na otoczenie. 3) Typować do aresztowań tych, kt&oacute;rzy aktualnie inspirują, podsycają do wrogości i prowadzą wrogą działalność antypaństwową".
<p style="text-align: justify;">Cały aparat bezpieczeństwa wytypował do aresztowań 13 825 os&oacute;b, w tym 9227 na wsi i 4698 w miastach. Najwięcej do aresztowań wytypowały WUBP w Łodzi &mdash; 2455 os&oacute;b, w Warszawie &mdash; 2275 i w Bydgoszczy &mdash; 1327 os&oacute;b. Kierownictwo MBP po dokonanej analizie wykaz&oacute;w zredukowało listę os&oacute;b do aresztowań z 13 825 do 4675 os&oacute;b. W ciągu jednej nocy aresztowano w kraju w sumie 4963 osoby, w tym: 1430 wywodzących się z inteligencji, 1444 kułak&oacute;w, 12 206 chłop&oacute;w mało- i średniorolnych, 461 robotnik&oacute;w, 361 prywatnych przedsiębiorc&oacute;w, 61 byłych właścicieli ziemskich. Ponad połowie aresztowanych wytoczono śledztwa na zasadach og&oacute;lnie przyjętych w MBP i skierowano sprawy do sąd&oacute;w. Część aresztowanych zwerbowano na agent&oacute;w, pozostałych (około 40 procent) zwolniono nie mogąc udowodnić im żadnej winy.
<p style="text-align: justify;">W tymże 1950 roku KBW przeprowadziło przeciwko &bdquo;wrogom ludu" 4833 akcje &mdash; w każdej z nich brało udział średnio 3400 żołnierzy. Zabito 40 członk&oacute;w podziemia, aresztowano 4479 os&oacute;b. Do najważniejszych osiągnięć zaliczano w&oacute;wczas likwidację 116 grup zbrojnych i zdobycie 7000 sztuk broni, a ponadto wytoczenie proces&oacute;w szpiegowskich Baschenowi we Wrocławiu, Robinowi w Szczecinie i Turnerowi w Warszawie. Podziemie, mimo kierowania przeciwko niemu tak dużych sił, nie dawało za wygraną. W 1950 roku dokonało ono w całym kraju 2875 napad&oacute;w, w tym między innymi 1136 na sp&oacute;łdzielnie, 257 na obiekty państwowe i 171 na organy bezpieczeństwa. Zabito 48 funkcjonariuszy SB, 43 pracownik&oacute;w aparatu partyjnego oraz 38 pracownik&oacute;w administracji państwowej i sp&oacute;łdzielczej."
<p style="text-align: justify;">Za: H. Dominiczak, Organy bezpieczeństwa PRL 1944- 1990. Rozw&oacute;j i działalność w świetle dokument&oacute;w MSW, Warszawa 1997, s. 85- 86.
<p style="text-align: justify;">Co więcej, powstawały kolejne grupy oporu. Władze z sowieckiego nadania podejrzewały (i słusznie) ludność wiejską o pomaganie partyzantce niepodległościowej. W celu przeciwdziałania, opr&oacute;cz akcji pacyfikacyjnych stosowano sposoby administracyjne- domiary podatkowe, konfiskatę mienia, wzywano na przesłuchania, dokonywano rewizji i aresztowań. W 1951 przeprowadzono operację "Narew" siłami KBW, MO i UB (zgodnie z danymi podanymi 75% akcji stanowiły czysto polityczne uderzające bezpośrednio w organy władzy i partię). 23 września 1952 płk J. Czaplicki (czyli I. Kurc) stwierdził, że podziemie się odradza, pomimo kolejnych likwidacji oddział&oacute;w- zatarły się r&oacute;żnice ideologiczne, został wsp&oacute;lny wr&oacute;g- komuna...<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Dominiczak," rel="tag">Dominiczak,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/podziemie," rel="tag">podziemie,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/bezpieka," rel="tag">bezpieka,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/walki," rel="tag">walki,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia," rel="tag">historia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/żołnierze" rel="tag">żołnierze</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wyklęci," rel="tag">wyklęci,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/operacja" rel="tag">operacja</a>, <a href="http://technorati.com/tag/K," rel="tag">K,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/pacyfikacja," rel="tag">pacyfikacja,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/komuna," rel="tag">komuna,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety" rel="tag">Sowiety</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=836</comments>
 <pubDate>Sun, 4 Dec 2011 18:06:03 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Scenariusz dla Chin</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=784</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Chiny jak każde wzrastające mocarstwo, opr&oacute;cz siły militarnej i gospodarczej musi dysponować zdolnościami "miękkimi", m&oacute;wiąc inaczej- powinno umieć przyciągnąć do siebie nieprzekonanych i obojętnych. Zwykle działanie takie odbywa się na pograniczu kultury, propagandy i sportu. Pojęcia takie jak mcdonaldyzacja czy amerykanizacja życia są doskonale znane. Prześmiewczo ukazał to <span style="font-weight: bold;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=yydlX7c8HbY" target="_blank">Rammstein</a>-</span> w końcu wszyscy żyjemy w globalnej wiosce pod nazwą Stany :> M&oacute;wiąc poważnie amerykanizacja i popkultura mają na celu dostarczenie rozrywki, owszem, ale przede wszystkim uspokojenie czyli ogłupienie. Efekt końcowy to upadek kultury a nie żaden miszmasz czy tygiel narod&oacute;w lub kultur, o czym pr&oacute;bują przekonać nas rozmaici socjologowie.
<p style="text-align: justify;">W Stanach nigdy poszczeg&oacute;lne składniki tygla nie były identyczne w możliwościach wpływania na państwo- wystarczy por&oacute;wnać ludzi pochodzenia niemieckiego, żydowskiego, włoskiego, irlandzkiego i polskiego.  Chiny, podobnie jak Rosja, dla ludzi Zachodu stanowią zagadkę. Najlepszą reklamę Chin, wydaje się to dość dziwne, stanowią filmy "karate", Dalajlama i wszechobecna tandeta. Plus niezbyt określone tradycje wynalazczości...Pytanie, co dalej? Truizmem jest twierdzić, że Chiny szachują Europę, USA czy p&oacute;ł świata a jednocześnie są na tyle słabe, że mogą się udławić własnymi problemami, kasą i...sąsiadami. Banalnym jest osąd, że Chiny muszą iść na Rosję, r&oacute;wnie dobrze mogą iść na Indie albo Japonię. Co ciekawe, Chiny wiele łączy z USA. I&nbsp; decydenci chińscy doskonale o tym wiedzą, kopiując pewne wzorce. Zerknijmy do starego podręcznika W. Zakrzewskiego, Historya powszechna, t. III, Historya nowożytna, Krak&oacute;w 1920:
<p style="text-align: justify;">"Niebawem, wspierając wywołane przez siebie powstanie na międzymorzu Panama, wymusiły na Kolumbii zrzeczenie się tej prowincyi, tworzącej odtąd maleńką i słabą rzeczpospolitą niby niepodległą, lecz całkiem zależną od Stan&oacute;w Zjednoczonych, kt&oacute;re objęły same przedsiębiorstwo budowy kanału Panamskiego, po bankructwie i likwidacyi pierwotnego przedsiębiorstwa francuskiego; zapowiedzianemu na Nowy Rok 1915 r. uroczystemu otwarciu przebitego już kanału przeszkodziła wielka wojna powszechna i potrzeba naprawy uszkodzeń w kanale.<span style="font-weight: bold;"> Będzie to nowe źr&oacute;dło potęgi Stan&oacute;w Zjednoczonych, już dziś jednego z najpotężniejszych mocarstw światowych, bo da im możność łatwego przenoszenia floty z oceanu Atlantyckiego na Spokojny i tern silniejszego oddziaływania w Azyi na jej wybrzeża wschodnie, na Chiny i Japonię. W eksploatowaniu Chin biorą Stany Zjednoczone bardzo żywy udział i r&oacute;wnie bacznie, jak państwa europejskie, śledzą dokonywujące się tam przeobrażenia [podkreślenie moje-Unicorn],</span> z Japonią zaś są w otwartem wsp&oacute;łzawodnictwie, zwłaszcza że do zachodnich Stan&oacute;w najliczniej przybywają tak Chińczycy, jak Japończycy, kt&oacute;rych wielu z tych przeludnionych kraj&oacute;w emigruje za morze, stale albo czasowo; że to zaś są bądź to biegli w handlu, bądź pracowici i poprzestający na małem robotnicy (t. zw. kulisi), z kt&oacute;rych konkurencyą trudno walczyć, gdziekolwiek się pojawią, przeto ludność biała spoglądała wszędzie z największym wstrętem na tych niedogodnych, bo tanich wsp&oacute;łzawodnik&oacute;w ż&oacute;łtych, i stąd pochodzą prawodawcze nawet zarządzenia niekt&oacute;rych Stan&oacute;w, jak Kalifornia, przeciw immigracyi ż&oacute;łtej, przedmiot ostrych reklamacyi ze strony japońskiej w Washingtonie u rządu centralnego Unii."
<p style="text-align: justify;">Za: W. Zakrzewski, Historya powszechna na klasy wyższe szk&oacute;ł średnich, t. III Historya nowożytna, Krak&oacute;w 1920, s. 267.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Zakrzewski," rel="tag">Zakrzewski,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Historya," rel="tag">Historya,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/USA," rel="tag">USA,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Chiny," rel="tag">Chiny,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/zamiana" rel="tag">zamiana</a>, <a href="http://technorati.com/tag/ról," rel="tag">ról,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/mocarstwa," rel="tag">mocarstwa,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/kopiowanie," rel="tag">kopiowanie,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/pat," rel="tag">pat,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/geopolityka" rel="tag">geopolityka</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=784</comments>
 <pubDate>Tue, 29 Nov 2011 20:28:15 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Jaruzelski w walce z syjonizmem</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=835</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ślepowron jaki jest każdy widzi, jaki był, niekoniecznie każdy widzi. Człowieki honoru wybaczyli mu wiele. My nie powinniśmy. Temu patriocie sowieckiemu czas się kończy ale prawdziwe działania związane z osobą "czarnego generała" nadal czekają na większy opis. Wstęp został uczyniony: L. Kowalski, Generał ze skazą, na odcinku walki z syjonizmem:
<p style="text-align: justify;">"W Sztabie Generalnym WP wydarzenia marcowe podsumowano w wiodących POP. W przypadku pionu operacyjnego doszło do tego 3.04.1968 r., kiedy po referacie sprawozdawczo-wyborczym, kt&oacute;ry wygłosił płk Jarczyński, rozgorzała dyskusja. Zabierając głos, Jaruzelski w&oacute;wczas stwierdził m.in.: &bdquo;Bardzo niebezpieczne dla nas są liczne wewnętrzne i zewnętrzne powiązania syjonistyczne i prosyjonistyczne występujące w postaciach mafijnych i indywidualnych....Milczenie i brak ustosunkowania się wysoko postawionych towarzyszy pochodzenia żydowskiego stanowi pożywkę dla naszych wrog&oacute;w z zagranicy - dla propagandy zewnętrznej. Przyczyny tego stanu rzeczy są pierworodne - narastały przez wiele lat...<span style="font-weight: bold;">W KPP towarzysze pochodzenia żydowskiego stanowili dużą część aktywu (podkreślenie moje-Unicorn);</span> z tytułu tej działalności za zasługi dano im rekompensatę. To nie było działanie celowe, tak się złożyło na skutek posunięć w kierunku faszyzacji Polski - i wtedy KPP była dla wielu schronieniem przed faszyzmem. Obok tego szczeg&oacute;lnie po wojnie występuje inne zjawisko - mianowicie celowa dążność do usadowienia ludzi pochodzenia żydowskiego na wielu wysokich stanowiskach - w czym celował szczeg&oacute;lnie tow. Zambrowski. Taki stan rzeczy trwał długo, rozrastał się, powstawał tzw. rak kadrowy; przy tej okazji także r&oacute;żne parasole i tarcze ochronne, kt&oacute;re to sankcjonowały. Dlaczego nie było przeciwdziałania w tej dziedzinie, co byłoby korzystne nawet dla samych towarzyszy pochodzenia żydowskiego....Jak wykazało doświadczenie, problemy syjonizmu tkwiły podsk&oacute;rnie u większości towarzyszy pochodzenia żydowskiego, jednak nie mieliśmy takiego rozeznania. Nowe jakości, kt&oacute;re odsłoniły ten stan rzeczy, zaczęły się kształtować po ukształtowaniu się państwa Izrael w 1948 r., a potem wystąpiły znacznie jaskrawiej po agresji Izraela w roku 1956. Jednak w tamtym czasie inne ważne problemy naszego państwa nie pozwoliły nam na bliższe zajmowanie się tymi sprawami. Dopiero agresja izraelska w 1967 r. spolaryzowała istniejące ukryte siły - co było zaskoczeniem nawet dla kierownictwa naszej Partii."
<p style="text-align: justify;">W dalszej części wystąpienia Jaruzelski ganił Polak&oacute;w pochodzenia żydowskiego za zbyt sp&oacute;źnione odcinanie się od syjonizmu - jego zdaniem - &bdquo;skromne i nieliczne". Marcowy pogrom nazwał dużą porażką wychowawczą na odcinku studenckim. Zapowiadał wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do winnych. Jaruzelski nie pochwalił się, że wcześniej zdecydował o utworzeniu trzech oboz&oacute;w zsyłkowych dla niepokornych student&oacute;w w oddalonych garnizonach wojskowych. Skrytykował Kości&oacute;ł (właściwie ciesząc się), że: &bdquo;Kler się sp&oacute;źnił, działania nie były zgrane, ale mogą to jeszcze naprawić" - konkludował. Jednocześnie wziął w obronę milicję, uważając, iż właściwie &bdquo;rozwiązywała" wiece studenckie na uczelniach.
<p style="text-align: justify;">(...) Wyraził oddzielne słowa uznania przedstawicielom LWP, kt&oacute;rzy w cywilnym przebraniu, uzbrojeni w pałki milicyjne, bili student&oacute;w na dziedzińcach warszawskich wyższych uczelni. W tej sprawie Jaruzelski był bardziej konkretny: &bdquo;Nasza kadra występowała z pałkami jako aktyw partyjny - dobrze że nie z bronią czego wr&oacute;g bardzo pragnął. Poszukiwano trupa, wywieszano fałszywe klepsydry - na szczęście trup&oacute;w nie było. Wystąpiliśmy bez mundur&oacute;w jako pierwszy rzut Partii wsp&oacute;lnie z robotnikami".
<p style="text-align: justify;">Za: L. Kowalski, Generał ze skazą. Biografia wojskowa gen. armii Wojciecha Jaruzelskiego, Warszawa 2001, s. 308- 309.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Jaruzelski," rel="tag">Jaruzelski,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety," rel="tag">Sowiety,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/komunizm," rel="tag">komunizm,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/agentura," rel="tag">agentura,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wojsko," rel="tag">wojsko,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/1968," rel="tag">1968,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia," rel="tag">historia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Kowalski," rel="tag">Kowalski,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/syjonizm," rel="tag">syjonizm,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/antysemityzm," rel="tag">antysemityzm,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/czystki" rel="tag">czystki</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=835</comments>
 <pubDate>Mon, 21 Nov 2011 19:47:15 +0100</pubDate>
</item>
  </channel>
</rss>
