<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Unicorn - Blog</title>
    <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/</link>
    <description>Internet, Polityka, Media, Analizy, Opinie, Prawda, Historia</description>
    <language>en-us</language>           
    <generator>Nucleus CMS v3.24</generator>
    <copyright>ÂŠ</copyright>             
    <category>Weblog</category>
    <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
    <image>
      <url>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo//nucleus/nucleus2.gif</url>
      <title>Unicorn - Blog</title>
      <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/</link>
    </image>
    <item>
 <title>Fatalne jaja</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=859</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Opowiadanie M. Bułhakowa pod tym tytułem z 1925 roku jest historią uczonego, kt&oacute;ry wynalazł tajemnicze promienie przyśpieszające wzrost stworzeń i nie tylko. Profesor Persikow był zoologiem i badaczem arcypoważnym zatem prasa szybko nagłośniła odkrycie. Jaja rozpoczynają się umiejscowieniem w czasie- 16 kwietnia 1928 r. Tego dnia bowiem rozpoczęła się katastrofa. Aby nie psuć zabawy przyszłym czytelnikom dodam jedynie, że wg opis&oacute;w Fatalne jaja są satyrą na sowiecki system i rzeczywistość. A katastrofa dotyczy zamiany wspomnianych jaj z kt&oacute;rych wykluły się rozmaite paskudztwa. Wykluły, szybko dorosły, złożyły kolejne jaja i poszły dalej. Prawdziwa inwazja  <img src="http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/nucleus/plugins/emoticons/icon_smile.gif" alt="smile" />  Owszem, satyra jest ale nie taka jak w Mistrzu i Małgorzacie. I nie tylko na system sowiecki. Wykpiono np. sensacyjność tytuł&oacute;w prasowych (s. 47 wydania z 1988 roku): "Koszmarne odkrycie w podziemiu! Polska przygotowuje się do koszmarnej wojny!! Koszmarne doświadczenia profesora Persikowa!!!"
<p style="text-align: justify;">Dzielna Armia Czerwona śpiewała, że "od gad&oacute;w się wyzwolim sami." Profesor śledził doniesienia prasowe i niestety, był coraz bardziej smutny: cały Smoleńsk się palił, artyleria ostrzeliwała lasy możajskie (niszczyła złoża jaj krokodylich), eskadra samolot&oacute;w nad Wiaźmą z poświęceniem zagazowała niemal cały powiat przy wielkich stratach ludzkich. Mieszkańcy nie zorganizowali dobrze ewakuacji, stąd problem. Kawaleria wybiła strusie ale panika robiła swoje. Był jednak fuks. Moskwę ocalił mr&oacute;z w sierpniu. Opowiadanie niby ma happy end ale profesora niet.
<p style="text-align: justify;">Można potraktować opowiadanie jak przepowiednię. W końcu w 1941 też m.in. mr&oacute;z uratował sowiecki system. Druga sprawa, czytanie między wierszami. Ot&oacute;ż, gazowanie powiatu ma odniesienie do rzeczywistości, gdy władze pacyfikowały bunty chłopskie używając właśnie tak drastycznych środk&oacute;w. W zadumę wprawiła mnie myśl, że gdyby Stalin uprzedził Hitlera i zaatakował Zach&oacute;d, nie cofnięto by się przed wybijaniem opornych na "dzieło Lenina" gazem...<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/fatalne" rel="tag">fatalne</a>, <a href="http://technorati.com/tag/jaja" rel="tag">jaja</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Bułhakow" rel="tag">Bułhakow</a>, <a href="http://technorati.com/tag/opowiadanie" rel="tag">opowiadanie</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety" rel="tag">Sowiety</a>, <a href="http://technorati.com/tag/system" rel="tag">system</a>, <a href="http://technorati.com/tag/komunizm" rel="tag">komunizm</a>, <a href="http://technorati.com/tag/gady" rel="tag">gady</a>, <a href="http://technorati.com/tag/satyra" rel="tag">satyra</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=859</comments>
 <pubDate>Sat, 12 May 2012 22:48:12 +0200</pubDate>
</item><item>
 <title>Passent i Lenin</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=858</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Passent. Bożyszcze "oświeconych." Guru "wykształconych." Bywalec świata alternatywnego i nierzeczywistego. Profesjonalista pełną gębą. Dyplomata. Bloger. Jedna z twarzy Polityki. Ocalony aby siać ferment. Towarzysz drogi. Obywatel "Polski ludowej."
<p style="text-align: justify;">W Kalendarzu robotniczym na rok 1971, red. J. Szulc- Łyskowa, G. Poterańska, W. Szwed, Warszawa 1970 od strony 180 do 185 znajduje się tekst Passenta pod tytułem Gospodarka kapitalistyczna w obliczu nowych problem&oacute;w. Można się z niego dowiedzieć, że rewolucja naukowo- techniczna była jednym z czynnik&oacute;w ożywiającym gospodarkę kapitalistyczną a jednocześnie uniezależniła metropolie od surowc&oacute;w z kolonii (w domyśle: rewolucja naukowo- techniczna niekorzystnie wpłynęła na rozw&oacute;j niekt&oacute;rych państw: najbiedniejszych kapitalistycznych, kolonialnych i w og&oacute;le Trzeciego Świata), a koncentracja kapitału i EWG dyskryminują inne rynki, w tym rzecz jasna socjalistyczne. EWG stwarza dogodne warunki do wymiany ale niestety powstają "niebezpieczne związki" pomiędzy krajami zachodnimi i scysje (EWG- UK, USA- Japonia). Napięta, groźna sytuacja nastąpiła w g&oacute;rnictwie, zamknięto wiele kopalń, wzrosło bezrobocie, upadły r&oacute;żne gałęzie przemysłu. O napiętej sytuacji świadczą np. "stosunki w amerykańskim związku zawodowym g&oacute;rnik&oacute;w" (s. 183). Innym problemem jest rabunkowa gospodarka zasobami natury. I "gwałtowne wyczerpywanie się zasob&oacute;w przyrody" (s. 184), za co winę ponoszą oczywiście firmy prywatne w pogoni za zyskiem.
<p style="text-align: justify;">Drogi socjalisto, nie daj się jednak zwieść odprężeniu w stosunkach pomiędzy państwami o r&oacute;żnych ustrojach społeczno- gospodarczych, wr&oacute;g nie śpi!
<p style="text-align: justify;">"Nie wynika z tego jednak wcale (z przytoczonych w artykule liczb- Unicorn), że mamy do czynienia z nowym kapitalizmem, do kt&oacute;rego nie przystaje analiza wypracowana przez marksist&oacute;w, jak utrzymują niekt&oacute;rzy teoretycy z Zachodu. "Błędem byłoby sądzić- pisał Lenin- że ta tendencja do gnicia wyklucza szybki wzrost kapitalizmu; nie- poszczeg&oacute;lne gałęzie przemysłu, poszczeg&oacute;lne warstwy burżuazji, poszczeg&oacute;lne kraje ujawniają w epoce imperializmu bardziej lub mniej silnie to jedną , to drugą z tych tendencji" (s. 184).
<p style="text-align: justify;">Przestępczość i narkomania, tak widoczne przecież w USA, morderstwa, sprzyjają tworzeniu gett. Zaostrzają się sprzeczności. Rewolucja u bram a w og&oacute;le to przegonimy was i pogrzebiemy!<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Passent" rel="tag">Passent</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Lenin" rel="tag">Lenin</a>, <a href="http://technorati.com/tag/kalendarz" rel="tag">kalendarz</a>, <a href="http://technorati.com/tag/robotniczy" rel="tag">robotniczy</a>, <a href="http://technorati.com/tag/propaganda" rel="tag">propaganda</a>, <a href="http://technorati.com/tag/socjalizm" rel="tag">socjalizm</a>, <a href="http://technorati.com/tag/PRL" rel="tag">PRL</a>, <a href="http://technorati.com/tag/1971" rel="tag">1971</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=858</comments>
 <pubDate>Thu, 10 May 2012 22:51:12 +0200</pubDate>
</item><item>
 <title>Kresowe wojny na wyniszczenie</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=857</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak na rok wydania treść mocno nieprawomyślna. Książka arcyciekawa chociaż język chropowaty. Cofnijmy się w czasie do roku 1939:
<p style="text-align: justify;">"(...)Ruszyliśmy na Włodawę, Parczew, Radzyń Podlaski, do Warszawy. Duży, drabiniasty w&oacute;z, zaprzężony parą dobrze odżywionych, mocnych koni, był wypełniony niezbędnym dobytkiem, potrzebnym matce z dziećmi i koniom. My dwaj mieliśmy tylko plecaki z podręcznymi rzeczami. Kierowałem zaprzęgiem do czasu przekroczenia Bugu we Włodawie gdzie już zamieszkiwała ludność polska. Pasażer&oacute;w wozu rozlokowałem tak, aby stworzyć wrażenie, że jesteśmy uzbrojeni, i zabezpieczyć dzieci przed skutkami ewentualnej napaści. Siedząc obok mnie matka rozglądała się dookoła, informując o wszystkich spostrzeżeniach. Dzieci umieściliśmy w środku wozu, z tyłu usadowił się Żyd, trzymając nakryty derką długi kij, pozorujący karabin. Przewidywania moje sprawdziły się. Mieszkańcy wiosek, wystrojeni w odświętne ubrania, spacerowali po drodze, śpiewając pieśni ukraińskie i szykowali się do przywitania wojsk radzieckich. Tu i &oacute;wdzie, w poprzek ulicy rozwieszono naprędce sporządzone i zaopatrzone w powitalne napisy czerwone transparenty.
<p style="text-align: justify;">Młodzi ludzie, grupujący się na środku ulicy, pr&oacute;bowali nas zatrzymać w każdej wsi. W&oacute;wczas strzelałem z bata, ściągałem cugle i przyspieszając, wpadałem prosto w zgromadzoną kupę mężczyzn. Ci, klnąc tylko Ukraińcom znanym słownictwem, rozpryskiwali się na obie strony ulicy. Nasz żydowski &bdquo;strzelec" poruszał groźnie, to w lewo, to w prawo nakrytym kijem, co robiło należyte wrażenie na wrzeszczących i wymyślających nam od proklatych Lachiw chłopach. Dopiero na otwartej przestrzeni, poza wsiami zwalnialiśmy, dając koniom trochę wytchnienia. Jakże inaczej ci sami chłopi ukraińscy z naszych kres&oacute;w wschodnich rozmawiali ze mną w zimie 1945 roku walcząc w formacjach radzieckich z Niemcami. Spotkałem się z nimi w Wejherowie w marcu 1945 roku, po zajęciu razem z polską brygadą pancerną tego miasta. Opowiadali mi w&oacute;wczas, że służyli przed wojną w wojsku polskim, że gospodarowali na swoich gospodarstwach, stanowiących ich własność. [...]"
<p style="text-align: justify;">Za: B. Nietyksza, Nadzieje. Złudzenia. Rzeczywistość. Wspomnienia z lat 1912- 1945, t. 1, Warszawa 1985, s. 277.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Kresy" rel="tag">Kresy</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Ukraińcy" rel="tag">Ukraińcy</a>, <a href="http://technorati.com/tag/witanie" rel="tag">witanie</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety" rel="tag">Sowiety</a>, <a href="http://technorati.com/tag/1939" rel="tag">1939</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wojna" rel="tag">wojna</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Polska" rel="tag">Polska</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Nietyksza" rel="tag">Nietyksza</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wspomnienia" rel="tag">wspomnienia</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=857</comments>
 <pubDate>Thu, 3 May 2012 18:56:01 +0200</pubDate>
</item><item>
 <title>Jak uczyć chamów kultury?</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=855</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Tytuł wbrew pozorom jakże bogaty w treść, szczeg&oacute;lnie w czasach strachu, naporu i potworności wywołanej rządami bezrządu. Aby czytelnik nie poczuł się zdziwiony szybko wyjaśniam, że cham opisuje człowieka często z nominalnym wykształceniem ale będącego gburem, burakiem i łajzą. M&oacute;wiąc kr&oacute;tko, nie jest to swojak, git kumpel, koleżka, kompan czy kamrat. Jest to zwykła szuja. W kategorii szujowatości może zajmować miejsce niskie albo wysokie w zależności od powiązań i historii. Czy takich cham&oacute;w nie brakuje dzisiaj wszędzie? Kasa i powiązania. Bezczelność i pogarda wobec "szarego" człowieka. Oto cham. A niezapomniany Wiech we wznowieniu wspomnień z 1970 r. podaje przepis jak uczyć cham&oacute;w kultury bo przecież chamy aspirują do kultury, wg nich wyższej, a tak naprawdę niebywale niskiej.
<p style="text-align: justify;">"Należała do nich (do publiczności i przyjaci&oacute;ł teatru- Unicorn) na przykład ferajna niejakiego Tasiemki, żyjąca w pewnym okresie z gangsterskiego procederu wymuszania okup&oacute;w od handlujących na pobliskim Kercelaku. Tak się składało, że panowie, kt&oacute;rzy po południu w spos&oacute;b twardy i bezwzględny egzekwowali należność od kupca, dajmy na to, wpuszczając mu za koszulę żywą mysz, wieczorem łkali w teatrze na Dw&oacute;ch sierotach czy innym wstrząsającym dramacie.
<p style="text-align: justify;">Oczywiście nie mieli zwyczaju płacić za wejście. Przechodzili koło bileter&oacute;w i ze słowami: "Miesięczny" uchylali poły marynarki, ukazując kolbę "gnata", czyli starego bębenkowego rewolweru systemu Smith-Wesson. Teatr honorował te abonamenty bez słowa protestu, zwłaszcza że obecność na sali "tasiemkowc&oacute;w" przydawała się nieraz. Była to jakby nieoficjalna służba porządkowa naszego przybytku. Biada &oacute;wczesnym chuliganom czy pijakom, kt&oacute;rzy odważyli się rozrabiać lub barłożyć. Natychmiast gdzieś z głębi widowni podnosiło się paru pan&oacute;w i jakkolwiek po cichu, z wielkim taktem, ale pomimo to stanowczo, wyprowadzało niekarną jednostkę z sali. Po czym rozlegał się donośny rumor spadającego ze schod&oacute;w ciała.
<p style="text-align: justify;">Incydent był wyczerpany, kończyło go definitywnie zjawienie się w mojej kancelarii funkcjonariuszy straży porządkowej, kt&oacute;rzy meldowali:
<p style="text-align: justify;">- Panie dyrektorze, wszystko w największym porządeczku. Barłoga odpłynął!
<p style="text-align: justify;">Na szczęście teatr znajdował się na pierwszym piętrze i spławiony widz wychodził z przygody cało, ale odtąd odnosił się z pietyzmem do naszej świątyni sztuki."
<p style="text-align: justify;">Za: S. Wiechecki (Wiech), Piąte przez dziesiąte. Wspomnienia warszawskie, Warszawa 1996, s. 28- 29.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/chamy" rel="tag">chamy</a>, <a href="http://technorati.com/tag/bezrządy" rel="tag">bezrządy</a>, <a href="http://technorati.com/tag/polityka" rel="tag">polityka</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Wiech" rel="tag">Wiech</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wspomnienia" rel="tag">wspomnienia</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Piąte" rel="tag">Piąte</a>, <a href="http://technorati.com/tag/przez" rel="tag">przez</a>, <a href="http://technorati.com/tag/dziesiąte" rel="tag">dziesiąte</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia" rel="tag">historia</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Warszawa" rel="tag">Warszawa</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=855</comments>
 <pubDate>Sat, 21 Apr 2012 21:49:19 +0200</pubDate>
</item><item>
 <title>Wspomnienia Anny Anders- Nowakowskiej</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=854</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Tematyka "Kres&oacute;w w ogniu" pojawiała się u mnie wielokrotnie. Podobnie zachowanie mniejszości żyjących w II RP.&nbsp; Temat znany ale w zasadzie nadal nie rozpoznany. Szczeg&oacute;lnie pod kątem liczb. K. Jasiewicz swoją książką Rzeczywistość sowiecka 1939- 1941 w świadectwach polskich Żyd&oacute;w śmiało wkroczył na teren pełen pułapek i oskarżeń o "antysemityzm." Kiedyś, jak sądzę, zagadnienie zostanie całościowo zbadane, spopularyzowane i ocenione. Wbrew wszystkim, a szczeg&oacute;lnie wbrew tym, kt&oacute;rych chore dusze nadal pozostają czerwone niczym krew niewinnie przelanych ofiar zbrodniczego reżimu. Wspomnienia autorki ocierają się raczej o "historię społeczną" i z mojego punktu widzenia są tylko fragmentami ciekawe- gdy opisują pewne aspekty życia w II RP. Wojenna epopeja stanowi najlepszą część książki. Prosto i bez koloryzacji. Jak wojna to i Kresy. Jak Kresy to zachowania mniejszości:
<p style="text-align: justify;">"Jadąc dalej musieliśmy przejechać jakieś małe miasteczko, kt&oacute;rego nazwy nie pamiętam i nagle zobaczyliśmy czerwoną bramę z plakatami po rosyjsku i grupę ludzi z czerwonymi opaskami na rękawach. Przygotowany chleb i s&oacute;l, aby serdecznie witać Czerwoną Armię. C&oacute;ż za zamieszanie zapanowało wśr&oacute;d tych ludzi, gdy rozpoznali w nas polskie wojsko! Byli to Ukraińcy i Żydzi, kt&oacute;rzy w taki oto spos&oacute;b odpowiadali na rządowy apel sowiecki i ulotki. To nie był jedyny wypadek tego typu na Kresach."
<p style="text-align: justify;">Za: A. Anders- Nowakowska, M&oacute;j ojciec generał Anders, Warszawa 2007, s. 53.
<p style="text-align: justify;">"Sporo było samochod&oacute;w, bo poruszanie się w pojedynkę zrobiło się bardzo niebezpieczne. Ukraińcy i Żydzi, kt&oacute;rych w tych okolicach było pełno, napadali na takich podr&oacute;żnik&oacute;w, bijąc ich, kiedy się bronili i okradając doszczętnie", ibidem, s. 54.
<p style="text-align: justify;">"Czym prędzej załadowaliśmy się do samochod&oacute;w i zaczęliśmy jechać z powrotem obrawszy za cel większe miasto, Łuck. Gdy przejeżdżaliśmy, niekt&oacute;re wsie były jeszcze puste- ale inne częściowo spalone, pełne rozsierdzonych Ukraińc&oacute;w i Żyd&oacute;w, chcących się mścić na każdym spotkanym Polaku", ibidem, s. 56.
<p style="text-align: justify;">Autorka cytuje r&oacute;wnież często pamiętnik matki:
<p style="text-align: justify;">"Jakże inny był Lw&oacute;w! Uwierzyć trudno, że w tak kr&oacute;tkim czasie miasto mogło całkowicie zmienić sw&oacute;j charakter. Ten kochany, pięknie położony, śliczny Lw&oacute;w przywdział zupełnie obcą, nieznaną szatę. Wszędzie brutalnie bijące w oczy czerwone płachty i olbrzymiej wielkości transparenty ze Stalinem, Woroszyłowem i Mołotowem. Wieczorny wdzięk lwowskich uliczek znikł bez śladu. Nigdzie nie było słychać beztroskich piosenek i pogwizdywań sp&oacute;źnionych bombler&oacute;w", ibidem, s. 63.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Anders," rel="tag">Anders,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wspomnienia," rel="tag">wspomnienia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia," rel="tag">historia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/polityka," rel="tag">polityka,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Kresy," rel="tag">Kresy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Polska," rel="tag">Polska,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/II" rel="tag">II</a>, <a href="http://technorati.com/tag/RP," rel="tag">RP,</a>, ]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=854</comments>
 <pubDate>Tue, 17 Apr 2012 19:40:47 +0200</pubDate>
</item><item>
 <title>Nazistowscy kamraci</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=853</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dawno temu a może i wcześniej był sobie wpis o <span style="font-weight: bold;"><a href="http://unicorn.intercafe.org/forum/index.php?topic=508.0" target="_blank">T. Oberlanderze.</a></span> Był też i inny, niedawno odświeżony- bohaterem był <span style="font-weight: bold;"><a href="http://blogmedia24.pl/node/6596" target="_blank">W. Lorenz.</a></span> O R. Gehlenie można pisać, że mu się udało w ramach odkurzania nowych sojusznik&oacute;w, w walce ze starym aliantem...Podobnie jak i innym specom od programu kosmicznego, w tym osławionemu W. von Braunowi. Kariery w p&oacute;łmroku czyta się dobrze, wiadomości r&oacute;wnież jest sporo. Szkoda, że układ książki- na części i w każdej inny autor- jest chaotyczny i trzeba wyławiać clou. Jak pisze T. Fischer we Wstępie:
<p style="text-align: justify;">"Tacy ludzie jak Hermann Josef Abs, przed i po 1945 roku członek zarządu Deutsche Bank; Werner Best, przed 1945 rokiem gł&oacute;wny radca prawny Gestapo, a po wojnie doradca firmy Stinnes; Henri Nannen, w czasie wojny sprawozdawca w kampanii propagandowej, a po wojnie redaktor naczelny "Sterna"; Reinhard Gehlen, szef wywiadu na kierunku wschodnim tak za Hitlera, jak i za Adenauera- wszyscy oni dzięki błyskotliwości umysłu, urokowi osobistemu i dobrym manierom potrafili w zmieniających się ustrojach zdobyć pozycję arbitr&oacute;w, ambasador&oacute;w i adwokat&oacute;w bardzo r&oacute;żnych interes&oacute;w indywidualnych i grupowych."
<p style="text-align: justify;">Za: N. Frei, Kariery w p&oacute;łmroku. Hitlerowskie elity po 1945, Warszawa 2011, s. 7- 8.
<p style="text-align: justify;">Dlaczego Abs jest taki ważny? Wyjaśnień dostarcza podpis pod zdjęciem na stronie 98:
<p style="text-align: justify;">"Bankier Hermann J. Abs podpisuje 27 lutego 1953 roku porozumienie londyńskie w sprawie długu Niemiec. Zapewnił Republice Federalnej międzynarodową zdolność kredytową, a przy okazji spowodował, że sprawa odszkodowań dla robotnik&oacute;w przymusowych odwlokła się o kilkadziesiąt lat."
<p style="text-align: justify;">Tyle niemieckiego cudu gospodarczego opartego na wcześniejszym rabunku.
<p style="text-align: justify;">Rzeczywistość opisana w książkach H. H. Kirsta objawia się w pełnej krasie...<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/kamraci," rel="tag">kamraci,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/hitlerowcy," rel="tag">hitlerowcy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Niemcy," rel="tag">Niemcy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/po" rel="tag">po</a>, <a href="http://technorati.com/tag/1945," rel="tag">1945,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/polityka" rel="tag">polityka</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia" rel="tag">historia</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Gehlen" rel="tag">Gehlen</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Frei" rel="tag">Frei</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Abs" rel="tag">Abs</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Nannen" rel="tag">Nannen</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Neckermann" rel="tag">Neckermann</a>, ]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=853</comments>
 <pubDate>Tue, 10 Apr 2012 19:47:11 +0200</pubDate>
</item><item>
 <title>Wspomnienia Witosa</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=852</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Sugestywnie napisane są niezłym materiałem na film albo serial. Piszę o wspomnieniach Witosa zatytułowanych Moje wspomnienia, wydanych przez Ludową Sp&oacute;łdzielnię Wydawniczą w 1981 roku. Wspomnienia z obowiązkową przedmową, klasowo słuszną napisaną m.in. przez takiego tuza historiografii jak A. Czubiński...Zgodnie z przedmową, strona 19:
<p style="text-align: justify;">"Publikowana obecnie część wspomnień zawiera pełny tekst, zgodny z oryginałem i obejmuje okres od chwili urodzin autora do momentu powstania niepodległego państwa polskiego." Jest także kolejna część, obejmująca lata 1933- 1939- Moja tułaczka oraz t. 3 wydany w Paryżu. Nie miałem w ręku owych pozycji więc nie wiem co tam jest (czy nie jest treściowo tożsame) ale nadrobię braki  <img src="http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/nucleus/plugins/emoticons/icon_smile.gif" alt="smile" /> 
<p style="text-align: justify;">Interesujące opisy ludowych wierzeń, życia na wsi i sylwetki polityk&oacute;w tworzą harmonijną całość. Są też wstawki o Piłsudskim ale jeśli ktoś poczytał książki: Lodowa ściana R. Świętka, S. Arskiego- My, pierwsza brygada, dokumenty Galicyjska działalność wojskowa Piłsudskiego 1906- 1914 czy Pamiętniki generała Rybaka albo gen. Berbeckiego nic nowego o wywiadowczej wsp&oacute;łpracy Piłsudskiego z państwami centralnymi się nie dowie.
<p style="text-align: justify;">Dosyć długie są opisy dotyczące Żyd&oacute;w. Np. na stronie 194 Witos wspomina o wykupywaniu przez Żyd&oacute;w starych, znoszonych ubrań i dalszym ich odsprzedawaniu- początkowo chłopi nie kupowali ubrań ale p&oacute;źniej z uwagi na wygodę wyrugowano ze wsi tradycyjne stroje narodowe, nad czym ubolewa Witos.&nbsp; Podobnie szeroko Witos opisał proces lichwy i konstatuje, że "chłop omotany ze wszystkich stron i powiązany tymi sieciami, nie m&oacute;gł się po prostu poruszać (s. 195)". Tak samo kwestia monopolu, gdzie "Żydzi wiejscy, mając zapewniony zupełny monopol handlu w swoim ręku, dostarczając chłopom wszelkich towar&oacute;w, szynkując w każdej wsi, popierani przez dziedzic&oacute;w, a nierzadko i przez księży, dzierżawiący masowo od dworu łąki i koniczyny, a następnie sprzedający je chłopom na spłaty po parokrotnie wyższych cenach, kupujący za bezcen lasy i sprzedający chłopom drzewo na funty, stali się niepodzielnymi panami bardzo wielu wsi (s. 195)".
<p style="text-align: justify;">Jak stwierdza Witos:
<p style="text-align: justify;">"Za pośrednictwem Żyd&oacute;w wiejskich znaczna ilość dziewcząt ze wsi szła na służbę do Żyd&oacute;w tarnowskich, mimo, że og&oacute;ł ludności odnosił się do nich nieprzychylnie, nazywając je "żydowskimi ucieraczkami." Przynosiły one też ze sobą nie tylko og&oacute;lną demoralizację, ale i r&oacute;żne choroby, o kt&oacute;rych wieś przedtem nie miała pojęcia. Walka przeciw temu, prowadzona przez niekt&oacute;rych księży, bardzo niewielkie dawała rezultaty (s. 196)."
<p style="text-align: justify;">Na stronie 351 znajduje się złośliwy ale prawdziwy przytyk do Piłsudskiego (w kontekście zapomnianych bohater&oacute;w i Paderewskiego):
<p style="text-align: justify;">"Że czynił to w&oacute;wczas, gdy Polska nikomu nie mogła płacić ani pieniędzmi, ani urzędami, ani orderami, kiedy ci inni, dziś trzon elity stanowiący, ubiegali się u rządu austriackiego o stanowiska albo parę manlicher&oacute;w (...)"
<p style="text-align: justify;">Na stronie 538 autor pisze tak:
<p style="text-align: justify;">"Jeżeli ludność jeszcze przed wojną miała dosyć powod&oacute;w do niechęci a nawet nienawiści przeciw Żydom, uważając zupełnie słusznie za pasożyt&oacute;w żyjących jej kosztem, to w czasie wojny nagromadziło się tych powod&oacute;w jeszcze więcej.
<p style="text-align: justify;">(...) Widziano ponadto, że ciesząc się specjalnymi względami tych rząd&oacute;w, zarabiają miliony grube na dostawach wojskowych. Zarzucono im og&oacute;lnie, że się uchylają od służby wojskowej, co się odbija na ludności polskiej, że zajmując w bezpiecznych miejscach liczne stanowiska, tak w wojsku, jak i w urzędach, działali wyraźnie na niekorzyść ludności.
<p style="text-align: justify;">(...) Żydzi sami wiedzieli, że nie są bez winy, spodziewali się, że ludność wzburzona nie będzie ich oszczędzać. Alarmowali więc władze krajowe, gdy im się nic nie działo, krzyczeli gwałtu, gdy szumowiny zaczęły urządzać na nich napady. Wysyłali oszczercze wiadomości i oskarżenia za granicę."<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Witos," rel="tag">Witos,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wspomnienia," rel="tag">wspomnienia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Piłsudski," rel="tag">Piłsudski,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Żydzi," rel="tag">Żydzi,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/historia," rel="tag">historia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/polityka," rel="tag">polityka,</a>, ]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=852</comments>
 <pubDate>Thu, 29 Mar 2012 19:18:45 +0200</pubDate>
</item><item>
 <title>Na krawędzi...zdrady</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=851</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wiecie, że lubię grzebać w starociach. Szczeg&oacute;lnie wydanych za komuny. Pomiędzy wierszami da się wyczytać r&oacute;żne rzeczy, kt&oacute;rych autor nie planował lub nie planowało wydawnictwo  <img src="http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/nucleus/plugins/emoticons/icon_smile.gif" alt="smile" />  Problem z tego typu pozycjami polega jednak na umiejętności filtrowania, jak w przypadku każdej rasowej dezinformacji. Często niestety trzeba weryfikować określone fakty a nawet jeśli sprawdzimy i uznamy za prawdę, inne niekoniecznie są prawdziwe a my i tak łykniemy bo...wcześniej się sprawdziło. Niemniej warto grzebać, tym bardziej, że książki kosztują zwykle przysłowiowe grosze. Przypadkowo natrafiłem na pozycję Życie na krawędzi. Wspomnienia żołnierzy antyhitlerowskiego wywiadu, Warszawa 1980 (dlatego kupiłem). Opracował zbi&oacute;r wspomnień W. Kozaczuk, zatem myślę, nie powinno być źle, opr&oacute;cz rzecz jasna, obowiązkowej dawki propagandy. Wspomnień jest 21 i najsłabsze są oczywiście "klasowo słuszne" GL itp.- jak szybko policzyłem jest ich 15. Nie ma to nic wsp&oacute;lnego z realiami. Ale można się dowiedzieć, komu służyli, co robili, piszą dość otwarcie, szczeg&oacute;lnie R. Nazarewicz, W. Sobczyński czy A. Jastrzębski. Po stronie niepodległościowej mamy np. K. Leskiego o wypadzie do Niemiec. Fragment A. Jastrzębskiego ukazuje rozpracowanie Miecza i Pługa oraz stawanie się Rittera reichsdeutschem- chyba już wszyscy wiedzą, że właśnie Ritter był pierwowzorem H. Klossa.
<p style="text-align: justify;">Dlaczego akurat jego wspomnienia? Oceńcie sami ten fragment (pogrubienia moje-Unicorn), s. 86:
<p style="text-align: justify;">"Pozostało teraz jedynie zatrzeć pośpiesznie ślady mojej przedwojennej karalności za działalność komunistyczną. <span style="font-weight: bold;">Nieocenioną pomoc </span>okazał mi w tym major Wojska Polskiego &mdash; Zygmunt Horyszowski, kt&oacute;rego poznałem wcześniej jako <span style="font-weight: bold;">oficera zawodowego KOP</span>, w mieszkaniu mojej siostry, Wandy Ruśkiewiczowej. Horyszowski podjął się załatwiania tej niebagatelnej sprawy; za jego pośrednictwem nawiązałem znajomość z pracownikiem archiwum Ministerstwa Sprawiedliwości przy ulicy Leszno (dziś Karola Świerczewskiego), <span style="font-weight: bold;">Włodzimierzem Dzendzelem, członkiem Armii Krajowej.</span> <span style="font-weight: bold;">Uzyskałem z jego rąk moją kartotekę, usuniętą z rejestru skazanych. Z życzliwej i bezinteresownej pomocy tego człowieka korzystali r&oacute;wnież inni towarzysze</span>, między nimi Stanisław Kiryluk."<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/wspomnienia," rel="tag">wspomnienia,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/okupacja," rel="tag">okupacja,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wywiad," rel="tag">wywiad,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Ritter," rel="tag">Ritter,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Jastrzębski," rel="tag">Jastrzębski,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Kozaczuk," rel="tag">Kozaczuk,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/zdrada," rel="tag">zdrada,</a>, ]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=851</comments>
 <pubDate>Fri, 23 Mar 2012 17:57:11 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>W szczęśliwej rodzinie narodów Eurazji</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=850</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blogmedia24.pl/node/21228" target="_blank">Sowiecka Europa</a> zamiast Europy niemieckiej to ciężki orzech do zgryzienia dla historyk&oacute;w. Teoria Suworowa dobra jak każda inna, szczeg&oacute;lnie, że drobiazgi połączone dają szersze pole widzenia (brak map, były za to np. mapy Niemiec, rozm&oacute;wki rosyjsko- niemieckie, brak rubieży obronnych dla wojsk osłonowych, rozbudowa oboz&oacute;w jenieckich). Dlaczego podałem datę 6 lipca? Doczytajcie ten wpis do końca. Co ciekawe, w powieści Krąg pierwszy A. Sołżenicyna pojawia się r&oacute;wnież motyw agresji na Zach&oacute;d ale już po drugiej wojnie w okolicach roku 1949. W planie z 11 marca 1941 r. przewidziano strategiczną zaczepną operację wojsk sowieckich. Odręcznie naniesiono kr&oacute;tkie zdanie: ofensywę rozpocząć 12.06. Napisał to gen. N. Watutin, pierwszy zastępca szefa Sztabu Generalnego Armii Czerwonej. Tyle autor, kt&oacute;ry podaje ową informację, C. Grzelak, w książce Armia Stalina 1939- 1941. Zbrojne ramię polityki ZSRS, Warszawa 2010, s. 282. W przypisie 38 podaje, że S. Dębski (i odwołanie do jego pozycji- Między Berlinem a Moskwą), "kt&oacute;ry jest w posiadaniu kserokopii tego dokumentu, informuje, iż &oacute;w cenny dopisek o dacie rozpoczęcia ofensywy został naniesiony ręką gen. lejtn. Nikołaja Watutina." 15 maja 1941 r. sprecyzowano zakres zadań stojących przed "wyzwolicielami" w dokumencie Uwagi o strategicznym rozwinięciu Sił Zbrojnych Związku Sowieckiego na wypadek wojny z Niemcami i ich sojusznikami. Logiczne, że zawarty w dokumencie fragment o uprzedzeniu nieprzyjaciela i zaatakowaniu go (armii niemieckiej) w momencie rozwijania- wtedy nie zdąży zorganizować frontu, nie odnosi się w żadnej mierze do ewentualnego ataku Niemiec na Sowiety. Ważnym elementem miało być panowanie w powietrzu wywalczone niespodziewanym uderzeniem na lotniska.
<p style="text-align: justify;">Jak widać, "sojusznik" niemiecki z całą powagą zastosował się do wytycznych sowieckich...Idźmy dalej za autorem bardzo ważnej książki- w dokumencie z 15 maja wskazano przedsięwzięcia pożądane z punktu widzenia przygotowań wojennych: skryta mobilizacja wojsk, skryte ześrodkowanie wojsk w pobliżu zachodniej granicy, skryte ześrodkowanie lotnictwa na lotniskach polowych, rozwijanie jednostek kwatermistrzowskich i zabezpieczenia, rozwijanie bazy szpitalnej (s. 285 książki C. Grzelaka):
<p style="text-align: justify;">"Od 13 do 22 maja 1941 roku trwało przebazowanie (przerzut) nad zachodnią granicę związk&oacute;w taktycznych czterech armii (16, 19, 21 i 22), przygotowywano do przerzutu jeszcze trzy armie [20, 24 i 28], kt&oacute;re powinny zakończyć ześrodkowanie do 10 lipca" (s. 286).
<p style="text-align: justify;">(...)Od 12 do 18 czerwca 1941 roku Sztab Generalny nakazał sztabom zachodnich okręg&oacute;w wojskowych- pod pozorem ćwiczeń wojskowych i zmiany wojsk na poligonach oraz w obozach szkoleniowych- rozpocząć przerzut wojsk drugiego rzutu armii osłonowych oraz odwod&oacute;w okręgowych (og&oacute;łem 114 dywizji), kt&oacute;re do 1 lipca 1941 roku powinny zająć rejony ześrodkowania położone 20-80 km od granicy państwa", ibidem.
<p style="text-align: justify;">Dlaczego zatem 12 czerwca nic się nie zdarzyło? Grzelak cytuje za rosyjskim historykiem Mieltjuchowem stwierdzenie Mołotowa, że gł&oacute;wnym motywem zmiany decyzji był lot Hessa do Anglii i ewentualny sojusz Anglii z Niemcami. Grzelak pisze, że bez dostępu do źr&oacute;deł takie tłumaczenie wydaje się nie do przyjęcia. Mieltjuchow powołuje się na innych badaczy, wg kt&oacute;rych odłożona ale nie zaniechana ofensywa była możliwa w lipcu 1941. Najp&oacute;źniej 10 lipca 1941 roku siedem armii miało być przygotowanych do działań bojowych [s. 288]. Pełna gotowość Armii Czerwonej do uderzenia na Zach&oacute;d powinna się zakończyć wg autora do 15 lipca 1941 r.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Grzelak," rel="tag">Grzelak,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Sowiety," rel="tag">Sowiety,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/ofensywa," rel="tag">ofensywa,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/1941" rel="tag">1941</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Hitler," rel="tag">Hitler,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Stalin," rel="tag">Stalin,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/wojna," rel="tag">wojna,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/Suworow" rel="tag">Suworow</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=850</comments>
 <pubDate>Tue, 13 Mar 2012 18:32:09 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Przewodniczący Rady Państwa</title>
 <link>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=849</link>
<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Historie alternatywne są nie tylko dobrą gimnastyką dla m&oacute;zgu. Są zbiorem scenariuszy, kt&oacute;re były możliwe dop&oacute;ki...Właśnie, dop&oacute;ty co? I wchodzimy w spiski, służby specjalne, politykę i grę o sumie zerowej. Po przeczytaniu poniższych sł&oacute;w można się jedynie zastanowić, co byłoby gdyby. I dlaczego do takiego interesu nie doszło? Kto nie chciał wtedy się jednać i komu potrzebny był straszak sowiecki? Właśnie...Oto historia. I wracamy do cytowanego już wcześniej ale z innej książki <span style="font-weight: bold;"><a href="/nucleo/?itemid=459" target="_blank">prlowskiego prominenta.</a></span>
<p style="text-align: justify;">"W &bdquo;Trybunie Ludu" z 15/16 listopada 1980 r., na pierwszej stronie ukazał się komunikat: &bdquo;14 bm. I Sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Stanisław Kania przyjął przewodniczącego Krajowej Komisji Porozumiewawczej NSZZ &bdquo;Solidarność" Lecha Wałęsę. Rozmowa dotyczyła sytuacji społeczno-gospodarczej i spraw związanych z udziałem Niezależnych Samorządnych Związk&oacute;w Zawodowych &bdquo;Solidarność" w działaniu na rzecz rozwoju kraju. Lech Wałęsa przedstawił I Sekretarzowi KC PZPR gł&oacute;wne problemy nurtujące związkowc&oacute;w &bdquo;Solidarności". Stanisław Kania w trakcie rozmowy dał wyraz przekonaniu, że po zarejestrowaniu nowych związk&oacute;w stworzone zostały warunki ku temu, aby stały się one ważnym ogniwem socjalistycznej demokracji w naszym kraju.
<p style="text-align: justify;">(...) Znawcy kulis stwierdzili po spotkaniu, że Kania i Wałęsa, podczas tajemniczej rozmowy niczego nie uzgodnili z &bdquo;przyczyn zasadniczych". Wałęsa podobno nie zgodził się na zaproponowany podział stanowisk w Radzie Państwa, Radzie Ministr&oacute;w i Sejmie. Moi sekretni informatorzy ze znajomością szczeg&oacute;ł&oacute;w twierdzili, że Wałęsa zgodził się objąć stanowisko wiceprzewodniczącego Rady Państwa i otrzymanie funkcji szefa wszystkich związk&oacute;w zawodowych. Postawił jednak warunki, zażądał dla &bdquo;Solidarności" dodatkowo: urzędu premiera i kilku ważnych tek ministr&oacute;w w rządzie. Tu wymieniono konkretne nazwiska. Krew w żyłach mroził premier Jacek Kuroń i członkowie rządu: Jan Rulewski, Adam Michnik, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Karol Modzelewski i inni.
<p style="text-align: justify;">Nic też dziwnego, że przyjazna na początku rozmowa zamieniła się p&oacute;źniej w nerwową wymianę zdań. Prawdopodobnie została ona nagrana na taśmę magnetofonową przy pomocy &bdquo;pluskwy", kt&oacute;rą sekretarka Wałęsy, Bożena Rybicka, miała przy sobie. Znam też inną wersję. Kł&oacute;tnia na szczycie wyjaśnia suchą treść komunikatu. P&oacute;źniej wielokrotnie przy r&oacute;żnych okazjach i wydarzeniach politycznych w kraju wracano do tej tajemniczej rozmowy i zakonspirowanej taśmy i nic więcej &mdash; cisza. Należy przypuszczać, że dzięki niej nie odbyły się zapowiadane głośno procesy działaczy KOR-u. Jedyny odbył się 13 lipca 1984 r. przed sądem warszawskiego okręgu wojskowego przeciwko czterem działaczom dawnego KSS &bdquo;KOR" &mdash; J. Kuroniowi, A. Michnikowi, H. Wujcowi i Zb. Romaszewskiemu. Po jednym dniu procesu sąd odroczył sprawę i nigdy do niej już nie wr&oacute;cił. Dlaczego?... I druga rzecz, opozycja w r&oacute;żnej formie &bdquo;opluwała" lub tępiła czołowych lider&oacute;w PZPR, jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności &bdquo;czyściochem" i &bdquo;pieszczochem" pozostał Kania, jak by nie było szef komunistycznej partii."
<p style="text-align: justify;">Za: A. Kopeć, Kto zdradził? Warszawa 1995, s. 199- 201.<br /><br />tags: <a href="http://technorati.com/tag/Kopeć," rel="tag">Kopeć,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/prominent," rel="tag">prominent,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/polityka," rel="tag">polityka,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/komuna," rel="tag">komuna,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/układy," rel="tag">układy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/sojusze," rel="tag">sojusze,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/PRL,," rel="tag">PRL,,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/zgniłe" rel="tag">zgniłe</a>, <a href="http://technorati.com/tag/kompromisy," rel="tag">kompromisy,</a>, <a href="http://technorati.com/tag/uwiarygadnianie" rel="tag">uwiarygadnianie</a>]]></description>
 <category>General</category>
<comments>http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/index.php?itemid=849</comments>
 <pubDate>Sat, 10 Mar 2012 18:21:21 +0100</pubDate>
</item>
  </channel>
</rss>
