
"W kłopotliwej sytuacji stawia to działaczy Partii Demokratycznej, którzy na czele swojego koalicjanta z LiD woleliby widzieć młodych działaczy, bez PZPR-owskiego życiorysu. Ale nie bardzo też odpowiada im zapowiadany przez obecne władze Sojuszu "silny skręt w lewo".
"Propozycje Millera to z pewnością jest wyjście w kierunku programu Partii Demokratycznej" - komentuje jej wiceszef Marcin Święcicki. Problem w tym, że manifest ma być w zamyśle Millera ofertą nie dla demokratów, ale dla całego SLD. Tego samego SLD, które na początku kwietnia przyjęło wstępnie swoją konstytucję programową, która od liberalizmu się zdecydowanie dystansuje. Za to pomysły Millera wyglądają, jak przeniesione z programów partii liberalnych".
Jednym słowem- mieć ciastko i zjeść ciastko. Tak się nie da moi czerwoni lub różowi towarzysze
"Co na to Sojusz? "Od liberałów odróżnia nas stosunek do gospodarki i rozkładania kosztów społecznych" - czytamy w konstytucji SLD.
Miller wytyka to swojej partii i zrywa z lewicową retoryką. "Świat walk klasowych XIX i XX wieku należy do przeszłości. Spór między wolnym rynkiem a socjalizmem został rozstrzygnięty" - przypomina."
LSD próbuje wygibasów i sztuczek aby nie zatonąć- propozycja ujawnienia wszystkich teczek- populizm i lipa pełną gębą; czy budowanie dziwnych koalicyjek-LiD, nowa partia? frakcja tego co skończył zanim naprawdę rozpoczął.. itd. Szkoda, że Dziennik pisząc wartościowe- na ogół- teksty i ujawniając machloje za pomocą dodatku Europa lansuje jakieś badziewia w stylu Zizka i wzmacnia "lewą nogę". Wampira trzeba dobić- czerwonego wampira dobić czerwonym kołkiem
I nie wzmacniać lewicy a pomagać prawicy..
Wnioski- "lewica" w wykonaniu SLD jest skazana na byłych aparatczyków, w przeciwnym wypadku podzieli los LiD, demokratów.pl, gerontokratów czy innej partii dla oświeconych-UW. Miło oglądać kolejne podziały w tym obozie
"Zgodnie ze statutem Miller ma prawo zakładać platformę ale nie to nie spodoba się naszym władzom. Liberalizm? To zupełnie co innego niż mówiło SLD" - komentuje jeden z posłów Sojuszu. I chyba ma rację.
"SLD walczy o całą rzeszę wyborców, w tym ludzi zajmujących się gospodarką. Im więcej argumentów na rzecz SLD tym lepiej" - mówi szef SLD Wojciech Olejniczak. "Ale te argumenty nie dadzą się pogodzić" - zwracamy uwagę. "Nie wciągnie mnie pani w takie debaty. Nie ma takiej potrzeby" - denerwuje się Olejniczak."-- Dla wszystkich czyli..dla nikogo.
Betonowy elektorat i tak zagłosuje na brać postkomunistyczną-nikt inny nie zapewni im emerytur mundurowych...Dzięki nim potomkowie tych walczących o "równość i sprawiedliwość społeczną" tudzież z "bandami" a potem "wichrzycielami" i "warchołami" mogą dzisiaj snuć swoje wydumane teoryjki i trollować w Internecie- na forach, portalach i bawić się w "kopanie Kaczorów" i śmiać się z moherów. Na nic innego ich nie stać- z prostej przyczyny. Nie myślą samodzielnie..
Za: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=41541