Mocno ostatnio lansowanemu "lewicowemu blogerowi" nieco się dostało. I słusznie...
Jak na razie wszystko jasne?
Wiktor Suworow przytomnie zauważył w jednej ze swoich książek, że naziści nie dorastali do pięt komunistom w dziedzinie przekazu publicznego. W III Rzeszy utworzono Ministerstwo Propagandy (co dowodzi, że tępi naziści nie przeczytali "Roku 1984" Orwella), co, jak zauważa Suworow, z miejsca skłaniało do powątpiewania w rzetelność dostarczanych stamtąd informacji - urzędowi agitatorzy nie mogli być przecież obiektywni. Co innego ZSRS - tam główny dziennik zwał się "Prawda", podobne tytuły nosiły inne gazety: "Komsomolska Prawda", "Ukraińska Prawda", "Prawda Bolszewicka", prawda, prawda, wszędzie prawda! Szczera, niczym nie zmanipulowana prawda. A u hitlerowców - propaganda.
Do czego zmierzam? Otóż blog geniusza Azraela nazywa się "Po stronie prawdy". Prawda wsparta racjonalizmem i ateizmem, najprawdziwsza prawda, krótko pisząc - krynica mądrości. Skoro to prawda, prawda i tylko prawda, to poddawanie w wątpliwość oświadczeń Prawdomównego jest czynnością cokolwiek lekkomyślną; na wszelki wypadek Azrael nie pozostawia głupkom złudzeń:
"Jak ktoś tego nie rozumie - to czeka go daleka i kręta droga do rozwoju intelektualnego [...]"
No cóż, trudno powyższemu wywodowi zaprzeczyć: skoro Azrael stoi po stronie prawdy, to wszyscy, którzy się z tym nie zgadzają, znajdują się na poziomie intelektualnym myszy polnej. Szczera, sowiecka prawda.
Dwa przykłady szczerości Prawdomównego:
"Jak ktoś tego nie rozumie - to czeka go daleka i kręta droga do rozwoju intelektualnego - jak również tych, którzy uważają, że piszę słabo. Ci, którzy tak uważają - proszę, zacznijcie pisać - jak traficie do rankingów po kilku miesiącach - i mnie wypchniecie - wasza wygrana."
Daleko nie szukając: niejaki Galba, bloger roku 2006. W rankingach wysoko, osoba rozpoznawalna, obecna nawet w tradycyjnych mediach, czyli świecie pozablogowym. Czy ów Galba dorasta przynajmniej do kolan Prawdomównego? Wydawałoby się, że tak - jednak Azrael w tej samej notce pryncypialnie przywołuje wyznających ten mylny pogląd niedorozwiniętych intelektualnie:
"Galba umie pisać... tak dobrze, jak zaprogramowany bot z zasobem 300 słów, na „GW" i Adama Michnika."
Ha! Prawda was wyzwoli! Wydawało się wam, że głosując na tego tam, Galbę, postępujecie słusznie i racjonalnie? Nic podobnego - jesteście niedorozwojami umysłowymi, nie macie pojęcia o obiektywnej Prawdzie, czegóż zresztą oczekiwać od ludzi, których zasób słów jest mniejszy od trzystu? Trzysta zna przynajmniej on, jak mu tam, Galba, a jeśli wam jego zasób leksyki imponuje, to znaczy, że wasz jest jeszcze mniejszy, debile! Zaprawdę powiadam wam - dowodem na biegłość rozumu byłaby elekcja na tron blogera roku Prawdomównego Azraela, on wszak głosi prawdę ubraną w miliony słów i tysiące związków frazeologicznych! Jesteście przeciwko PRAWDZIE??? Powinniście się wstydzić... Wykorzystajcie swoją szansę - być może ostatnią na dowiedzenie zaawansowanego rozwoju mózgowego - i oddajdzie głosy Prawdzie przy okazji następnych wyborów.
Przykład numer dwa. Prawdopiszącemu nie podoba się usuwanie pomników okupantów:
I jeszcze proponuję zburzyć Cytadelę Warszawską – bo ona jest pomnikiem okupacji przez carat, ponad 120 letniej okupacji… koniecznie zburzyć Cytadelę…"
Na koniec - kpiące "zburzyć Cytadelę". Parę osób... przepraszam... paru głupków zwróciło uwagę Prawdomównemu, że na tej samej zasadzie nie należało burzyć pomników towarzyszy Adolfa Hitlera i Józefa Stalina. Logiczne, nie? Może i logiczne, jednak czy aby na pewno prawdziwe? Dysponent Prawdy niestety nie raczył ex cathedra wyjaśnić tej wątpliwości, ponieważ nabrał wody w usta i kwestię uporczywie przemilcza. Prawda? Najprawdziwsza..."

http://azraelk.wordpress.com Jego twórczość nie rusza mnie specjalnie, choć zauważam meandry manipulacji... Zastanawia obecność tego "lewicowego blogera" w róznych artykułach na temat polskiej blogosfery i doniesieniach. Jakby na siłę chciano go wylansować. A może to prostu "dziennikarska równowaga"- skoro prawica dominuje na blogach to trzeba okrasić rodzynkiem..
Przyznam, że nie czytam lewicowych blogów za często- są nudne. "Dowalmy Kaczorom", faszyzm, ciemnogród itd.. Wypociny rodem z poradnika politruka albo dalszy ciąg Jak hartowała się stal.. Lepszy już Azrael niż Walpurg [sic!] produkujący kłamstwa. Tu macie próbkę jego twórczości- >>>
http://walpurg.blog.onet.pl/2,ID199817331,index.html
Kuriozum:
"Rosja i Rosjanie są mocno przywiązani do swojej historii i do swoich poległych w II Wojnie Światowej, zupełnie bez podtekstów ideologicznych." Taa, faktycznie. Zupełnie bez ideologii..
"Ta sama sprawa dotyczy także zmian nazw ulic, czy patronów szkół. Czy w Krakowie, po demontażu pomnika marszałka Koniewa, zniknie także jego ulica? A może go w ogóle nie było, nie było wojny i jego decyzji, ratującej miasto."
No i warto wrzucić szpilkę w tematy religii
"Twórcy polityki historycznej chcą tworzyć wspólnotę społeczną ,otoczoną przez wrogów – wewnętrznych i zewnętrznych, zamkniętą, ksenofobiczną. Budując atmosferę zagrożenia wygrywają własne interesy. Boją się anonimowych wewnętrznych „wrogów”, którzy sączą truciznę zwątpienia w zdrową ideologię tradycji , podszytej katolicyzmem i którzy rzekomo zdominowali elity III RP. Boją się nowoczesności, boją się otwarcia europejskiego i żeby im sprostać, szykują kolejne akcje patriotyczne, burzenie pomników, zmiany ulic, quasi patriotyczne nauczanie, które mają budować zaściankowy patriotyzm w ramach wąskiej narodowej wspólnoty.
Prawdziwym fundamentem tych instytucji jest lęk przed nowoczesnością, przed otwarciem społeczeństwa, przed jego rozwojem edukacyjnym. Niestety, partnerem tego stanowiska, tej polityki jest polski Kościół Katolicki."
Subtelnie sączony jad i lewacka antylogika.. ;] O Azraelu było również głośno z okazji "lustracji Kataryny". Wypada podsumować wątek- Azrael to typowy szkodnik i manipulant mający na celu siać "nowoczesną lewacką propagandę" oraz wypromować się jako typowy, polski bloger- liberalno jakiś tam. Broń Boże nie prawicowy! Zapewne jego rolą jest skłócanie blogosfery prawicowej a więc strzeżmy się go! Nie karmić trolla!
Ps. Nie zamierzam nikogo oskarżać bez dowodów- jak robi to Azrael- ale wysnuję daleko idące spekulacje..Ze względu na wiek, sposób pisania, dobór argumentów kojarzy mi się ten pan z wieloma innymi..