Jestem świeżo po lekturze tej zacnej pozycji. Service pisze giętkim językiem, czasami miałem wrażenie czytania Daviesa, choć tematyka inna, być może poważniejsza. Mowa o książce: R. Service- Towarzysze. Komunizm od początku do upadku. Historia zbrodniczej ideologii.

Dlaczego akurat wybrałem drobny wycinek książki? Jedna cecha jest fałszowana i pomijana, nawet w naukowych publikacjach. Niewygodne a więc sio!
Na podobnej zasadzie przemilczano tezy A. Suttona...Pominę tak oczywiste jak oszustwo, korupcja i dezinformacja plus terror.
Co jeszcze zdecydowało o sukcesie komunistów? Np. przyciągnięcie do ruchu mniejszości narodowych, etnicznych czy religijnych. W tym Żydów. Service pisze:
"Komunizm z pewnością niezwykle pociągał Żydów. Nie wszyscy jednak wstępowali do partii komunistycznych, wręcz przeciwnie: większość z nich trzymała się z dala od wszelkiej polityki. Jednakże istotna i zauważalna mniejszość młodych Żydów, w tym zarówno kobiet, jak i mężczyzn, po odrzuceniu wiary swoich przodków zainteresowała się marksizmem.
Przywództwo Komunistycznej Partii Ameryki było w przytłaczającej większości żydowskie z pochodzenia.
Dlaczego ludzie ci i ich zwolennicy tak licznie garnęli się do marksizmu?
Wśród istotnych czynników można wymienić dążenie do systemu ideowego opartego na internacjonalistycznych przesłankach. Komuniści z zasady nie zwracali uwagi na narodowość. Inną szczególną zaletą komunizmu było to, że kontynuował judaistyczne tradycje czytania ksiąg, egzegezy i przepowiedni."
Za: R. Service,Towarzysze. Komunizm od początku do upadku. Historia zbrodniczej ideologii, Kraków 2008, s. 170- 173.
Jest to niezwykle ciekawe. Rewolucja wygenerowała nacjonalizmy mające podminować tradycyjny porządek oparty na autorytecie monarchy, patriotyzm i religię. Z drugiej strony narodził się socjalizm, który w teorii zwalczał nacjonalizm, brał w obronę mniejszości i skrzętnie likwidował wiarę przodków, jednocześnie oba nurty socjalistyczne- narodowy i komunistyczny stworzyły sobie bożków. Nowe parareligie- jedni powrócili do wierzeń pogańskich, drudzy starali się aby nowy kult mógł zapanować nad starymi przesądami.
Stare hasło "przesąd zwyciężony!" zamieniono na...nowy przesąd. Kult wodza, "biblie", mity założycielskie i dążenie do absolutnej kontroli miały być mechanizmami powstania raju na ziemi.
Zawsze chodziło o nowy ład, nową religię, nowych ludzi.
Jak teraz odbieracie "zmianę"?