"W internecie, w jego części poświęconej komentarzom politycznym, przewala się właśnie dyskusja na temat, generalny – czy ktoś, kto w latach młodości popełnił błąd, podpisując się pod haniebnym listem – apelem w czasach stalinowskich – ma prawo do działalności społecznej, politycznej, do wypowiadania swoich opinii na sprawy bieżące Polaków.Chodzi o Wisławę Szymborską, oraz o jej podpis pod deklaracją w obronie demokracji, przy inicjatywie założycielskiej Ruchu na Rzecz Demokracji.
Jednak z przenikliwych blogerek wyszukała w Internecie *, że noblistka w roku 1953(!) podpisała się pod wspólną rezolucją grupy członków krakowskiego oddziału ZKP, potępiającą duchownych skazanych w procesie księży z kurii krakowskiej.
Były różne okresy w historii Polski, w różnych sytuacjach, pod różną presją ludzie różnie się zachowywali. Wielu, którzy zapisali się później wielkim literami w polskiej historii, kulturze, nauce – zawierzyło złej idei."
Jest to fragment z najnowszego wpisu Azraela... Sprytny trick- nie reklamuje on w ten sposób bloga Kataryny, bo oczywiście o nią tu chodzi. Natomiast mnie nie krępuje "polityczna poprawność" i go zareklamuję

* Taka szpileczka
Dziwna sprawa ponieważ ten tekst Azraela jest atakiem na Katarynę-hm.. nie wiem co mu zawiniła- poza anonimowością swoją i tekstami..Podobnież uznani [lewicowi lub "realiści" dodajmy] blogerzy nie atakują personalnie innych- tak mówią przynajmniej.. Widać, że mam dobry wzór

I dalej:
"Ale tu chodzi o cos innego także. Blogerka ta wyciągnęła tem nieszczęsny lisy z podpisem Szymborskiej nie dla samego faktu – lecz dlatego, aby go zderzyć z deklaracją RRD. O innych, wspomnianych przeze mnie deklaracjach i listach – nasza blogerka – „zapomniała”. Wyciągnęła z przepastnych archiwów ten jeden list, nie patrząc, bo zapewne nie znając ich – na czasy, jakie wtedy panowały. Bo tu wcale nie chodziło o indywidualną postawę poetki, o to czy ona za swoje błędy już zapłaciła. Tu po prostu chodziło o to, aby zdyskredytować samą ideę ruchu, przez wskazanie – o, patrzcie, jeżeli NAWET NA NIĄ coś możemy znaleźć – to co dopiero z innymi.
Blogerka dokonała podwójnego nadużycia – raz, że poddała ocenie moralnej, nieuzasadnionej to, co już dawno zostało osądzone i przez Szymborską odkupione – dwa, że użyła tego zabiegu do manipulacji politycznej, skrajnej, takiej w stylu właśnie stalinowsko – ubeckim. Bo takie instrumentalne manipulowanie materiałami, eksponowanie jednych rzeczy, a pomijanie innych – to właśnie była cecha tamtych czasów. Chcąc uderzyć w nową inicjatywę polityczną – użyła poetki jako narzędzia."
Kilka pytań- może Azrael nam przedstawi specyfikę tamtych czasów skoro tak lubi komuś wypominać stalinowsko- ubecki rodowód postów? Skąd się to bierze? Być może z racji wieku, fascynacji tamtymi czasami lub- boję się posądzać-- znajomością czasów z pierwszej ręki jako aktywny "utrwalacz"? W jaki sposób Szymborska odkupiła- jakaż fascynująca terminologia- takie nawiązanie do religii...- swoje winy? Skoro zostało osądzone po co o tym pisać? Każdy ma prawo do osądów- dlaczego nieuzasadnione? Jakieś fakty, dowody...Cechą tamtych czasów było nie eksponowanie jednej rzeczy jak raczy pisać Azrael ale wiązanie jej z innymi- proponuję odświeżyć znajomość pewnych faktów historycznych. Wiem, że IPN jest brr no ale..
Kolejny wątek religijny:
"Przy dyskusji o lustracji, kilkakrotnie pisałem, że jestem jej fundamentalnym przeciwnikiem, a mój sprzeciw motywowany jest miedzy innymi tym, że Polak – katolik, jak rzadko kto – przebaczać nie potrafi, że miłosierdzia i zrozumienia – w nim za grosz… Jest tylko mściwość i zaślepienie. W imię moralności, oczywiście."
Nadal sączymy jad. Z fundamentalnymi prawdami się przecież nie dyskutuje- człowiek prawy i nowoczesny nie może być zwolennikiem lustracji, czyż nie?

Jako wolnomyśliciel- ostatnio broniony przez komentatorów w innych wpisie- "nie ma dowodów, że Azrael jest lewicowy" itd.- musi dołożyć tym wrednym katolom

Niestety jestem Polakiem choć niekoniecznie katolikiem i co teraz? BTW- obrona Azraela jako żywo przypomina mi teksty- "nie ma teczek- nie ma dowodów.."
"Blogerka stwierdziła, że robi to w imieniu prawdy, w jej obronie. Tylko, że ta prawda, fakty z przed pięćdziesięciu czterech lat – zostały użyte w ohydnej manipulacji." Nadużywanie epitetów ma sprawiać wrażenie, że sprawa Kataryny i jej posta została już osądzona.. To nędzna manipulatorka! Człek oświecony nie może się z nią zadawać..
Oczywiście należy to powiązać z kaczyzmem i mamy puentę:
"Walka o „moralne odrodzenie państwa” w tak zwanej IV RP trwa – za wszelką cenę". Wygląda na to, że prawo do ocen moralnych ma tylko jedna strona...Ta właściwa, słuszna.. I kto tu manipuluje?
http://azraelk.wordpress.com/2007/05/03/moralnosc-i-manipulacja/
Komentarze:
"ojeja..
a ja jestem patriotkom i katoliczkom, a Kataryna jest mojom idolkom.
niech wszystkie miasta wpisójom siem, kto jest za Katarynom, ktura dzielnie walczy z “komunistycznym nasieniem”!!!!! czy
"Kataryna zdyskredytowała się sama. Azrael bardzo słusznie ocenił jej makawelizm."
Wniosek- Azrael wrzuca ze swoją sitwą komentatorów na Galbę i Katarynę ponieważ:
a. zazdrości popularności
b. chce zająć miejsce "czytanego" blogera ale średnio mu idzie..
c. szuka haka na Katarynę- jej "lustracja" mu nie wyszła..
Wybierzcie odpowiednie
* Mania-
Mania – zaburzenie psychiczne o charakterze zaburzeń afektywnych; zespół objawów, które można podzielić na cztery grupy:
- emocjonalne: nastrój euforyczny, ekspansywny i podwyższony, często towarzyszy mu irytacja i drażliwość
- poznawcze: wielkościowy charakter myśli (w skrajnych przypadkach są urojenia wielkościowe); gonitwa myśli, zawyżona samoocena
- motywacyjne: nadmierne pobudzenie, nadaktywne zachowanie - np. gadatliwość
- somatyczne: obniżona potrzeba snu - hiposomnia
Mania samodzielnie występuje niezwykle rzadko (taka chroniczna forma manii nazywana jest chronicznym zaburzeniem hipomaniakalnym lub osobowością hipomaniakalną). Zwykle jednak mania pojawia się na przemian z epizodami depresyjnymi - wtedy mamy do czynienia z zaburzeniem afektywnym dwubiegunowym.
Za: Wikipedia.
Katarynofobia?
