Ludzie pracy zgodnie z tradycją dali mi odpór, pisząc, że mogę sobie wyeliminować datę z kalendarza. Czytaj: mam dokonać eksterminacji kalendarza.
Prawda, że proste? Jeśli coś nie pasuje, nie podoba się lub nie jest zgodne z naszymi przekonaniami należy to...zniszczyć, wyrzucić poza "nawias społeczeństwa". Iście totalitarna logika... Wątpię żeby to był jakiś lapsus myślowy. Tak wygląda "dialog" w wykonaniu lewicy: rozkaz! czyn! zakopać!
A gdzie tolerancja dla inności moi mili lewicowcy?
"Tak naprawdę, to wszyscy uwielbiamy 1 maja! Kochamy ten dzień i czekamy przez cały rok aż nadejdzie."
vs.
"W dniu l maja grupa Cyganów maszeruje w pochodzie z transparentem: “35 lat cygaństwa w Polsce”.
Dla wszystkich czekających z niecierpliwością na czerwień (bynajmniej nie bielizny):
