Oznaczało to podporządkowanie wywiadu wojskowego Ministerstwu Spraw Zagranicznych i połączenie wywiadu wojskowego, cywilnego i dyplomacji sowieckiej w jedno. Dążono do tego, by ambasadorowie sowieccy pełnili za granicą rolę tzw. głównych rezydentów. W praktyce doprowadziło to jednak do chaosu w pracy wywiadu.
Struktury wojskowe usiłowały odzyskać kontrolę nad wywiadem. Ministrowi obrony N.A. Bułganinowi po sporach z W. Mołotowem udało się uniezależnić wywiad wojskowy pod koniec 1948 r. Od początku 1949 r. wydziały zdobywające i analizujące informacje powróciły do kompetencji Sztabu Generalnego w składzie II Głównego Zarządu Wywiadu (GRU), którego naczelnikiem został sztabowy oficer gen. armii M.W. Zacharow.
Komitet Informacji uległ dalszej dezintegracji, stopniowo od końca 1948 r., gdy minister MGB W.A. Abakumow z poparciem Berii odebrał kontrolę nad wywiadem cywilnym, aż do zlikwidowania Komitetu w 1953 r. W 1952 r. szefem GRU został kadrowy wywiadowca gen.-płk M.A. Szalin, zastąpiony w sierpniu 1956 r. przez gen.-płk. S.M. Sztiemienkę, wcześniej naczelnika Sztabu Generalnego.
GRU brało w tym czasie udział w operacjach m.in. podczas wojny w Korei. Pomimo wielu porażek sukcesem okazało się jednak zdobycie amerykańskiego sprzętu wojskowego - samolotów i czołgów dostarczonych do ZSRS, które stały się prototypami rozwiązań technicznych dla modernizacji wyposażenia Armii Sowieckiej.
Kolejne zmiany były skutkiem rywalizacji o władzę między partyjnymi diadochami po śmierci Stalina. Na skutek walki między Chruszczowem a ministrem obrony marszałkiem G.K. Żukowem szefem GRU ponownie został gen.-płk M.A. Szalin od października 1957 r., a od grudnia 1958 r. zastąpiony został przez człowieka Chruszczowa - osławionego gen. Iwana Aleksandrowicza Sierowa, zasłużonego w operacjach wielkiej czystki, sowietyzacji Polski, wcześniej oficera Smiersza i przewodniczącego KGB.
W tym okresie, choć działalność GRU koncentrowała się na USA i krajach NATO, w praktyce miała charakter globalny, stając się jednym z głównych narzędzi rywalizacji z Zachodem w okresie zimnej wojny. GRU zdobywało plany operacji wojennych i uderzeń atomowych na wypadek wojny z ZSRS. Zajmowało się także kradzieżą technologii, nie tylko wojskowych.
Jednym z głównych centrów operacji GRU wobec Europy Zachodniej był Wiedeń, gdzie w latach 1945- 1955 znajdowala się Centralna Grupa Wojsk Armii Sowieckiej. Ważną bazą operacji GRU wobec państw NATO była też NRD. m.in. dzięki obecności także tutaj Grupy Wojsk Sowieckich. Wśród zwerbowanych agentów znaleźli się nawet członkowie parlamentu niemieckiego. [nabijano się później, że z agentów można by stworzyć całkiem pokaźną partię polityczną- Unicorn].Do działań wywiadowczych wykorzystywano m.in. zjawisko emigracji Niemców z NRD do RFN. Korzystano też w ramach nieudanej operacji "Reanimacja" ze zwolnionych niemieckich jeńców wojennych, zwerbowanych wcześniej w łagrach. Aż do końca sowieckiej obecności w NRD przy zbieraniu informacji korzystano m.in. z odkupywanych... śmieci biurowych pochodzących ze sztabów amerykańskich w RFN. Znaczne sukcesy osiągnięto w krajach skandynawskich, a także w Anglii. GRU obecne było też na wszystkich obszarach konfliktów od Bliskiego Wschodu po Azję Południowo-Wschodnią. A także w próbie uczynienia z Kuby „niezatapialnego lotniskowca" w ramach operacji „Anadyr", co doprowadziło w 1962 r. do kryzysu kubańskiego i groźby wojny jądrowej. Również przez GRU stworzono w okresie konfliktu kubańskiego nieoficjalny kanał wymiany informacji z rządem amerykańskim, co pozwoliło zażegnać groźbę wojny jądrowej.
Największe szkody dla GRU przyniósły w tym czasie ucieczki i zdrady niektórych oficerów GRU, jak P. Popowa, który w latach 1953-1959 przekazywał dokumenty, które pozwoliły ujawnić ok. 400 agentów GRU, za co został w 1960 r. skazany i rozstrzelany. Był pierwszym z oficerów wywiadu wojskowego, który przeszedł na stronę Zachodu, o którym pisano, że został żywcem spalony w krematorium GRU. Szczególnie rok 1967 był jednym z trudniejszych dla GRU - wówczas aresztowano w różnych krajach kilkudziesięciu agentów.
Zdrada agenta GRU płk. Olega Pieńkowskiego w 1962 r. spowodowała odwołanie szefa GRU Sierowa w 1963 r. i zdegradowanie go do stopnia gen.-mjr. (wkrótce popełnił samobójstwo). Zastąpił go Piotr Iwanowicz Iwaszutin, doświadczony były oficer kontrwywiadu, „z zaciągu stalinowskiego", który zrobił karierę w okresie wielkiej czystki.W czasie II wojny działał w kontrwywiadzie przy frontach południowych, a następnie na Bałkanach. Pod względem stażu w sowieckim imperium służb specjalnych mógł konkurować chyba tylko z Erichem Mielke z enerdowskiej Stasi. Kierował GRU przez prawie następne ćwierć wieku (1963-1987). Dobrze go znający Czesław Kiszczak odnotował oryginalne koncepcje geopolityczne szefa GRU, zapowiadającego zjednoczenie Niemiec przy akceptacji Sowietów na wiele lat przed rokiem 1989.
Za Iwaszutina zreorganizowano centralę GRU. Rozbudowano ją o oddziały zajmujące się wywiadem strategicznym, elektronicznym, agenturalnym, kosmicznym, przygotowywaniem „nielegałów", przechwytywaniem i deszyfrowaniem informacji, kierowaniem ataszatami wojskowymi etc. W odróżnieniu od KGB struktura i kompetencje GRU były głęboko utajnione. Najlepiej znana, dzięki uciekinierom, była organizacja z lat 70. XX w., gdy GRU składało się z kilkunastu zarządów i służb pomocniczych. Część miała geograficzny podział zainteresowań, inne kompetencyjny, jak wywiad radioelektroniczny czy satelitarny. Centrala nadzorowała zarządy wywiadu okręgów wojskowych i flot. Oficerów GRU kształcono w licznych szkołach wyższych, z których najważniejszą była Wojskowa Akademia Dyplomatyczna. „Nielegałów" szkolono w Akademii Sztabu Generalnego. Centrala GRU - słynne „Akwarium" - znajdowała się przy Choroszewskim Prospekcie w Moskwie.
Do działań w głównym kierunku - USA - wykorzystywano terytoria innych krajów, nie tylko Kuby, ale np. Meksyku, dokąd przyjeżdżało wielu oficerów amerykańskich, a także Japonii, gdzie znajdowały się amerykańskie bazy. Znane przypadki wskazują na dużą skuteczność i głębokie rozpoznanie struktur wojskowych lub pracujących na rzecz wojska w krajach Zachodu. Działano też w państwach neutralnych, np. w Szwajcarii, gdzie zwerbowano jednego z dowódców sił zbrojnych Szwajcarii, aresztowanego w 1975 r. W Japonii udało się zwerbować np. jednego z szefów japońskiego wywiadu wojskowego odpowiadającego za działania przeciwko Chinom, zresztą tajnego członka partii komunistycznej, aresztowanego w 1979 r.
Od lat 60. do 80. GRU szczególnie koncentrowało się na szpiegostwie naukowo-technicznym, tak ważnym dla wyścigu zbrojeń. Działania w tym kierunku koordynowała od 1963 r. Komisja Wojskowo-Przemysłowa, znana od czasów Gorbaczowa jako Główna Komisja Kompleksu Wojskowo-Przemysłowego. Informacje dla niej dostarczało głównie GRU i Zarząd „T" (wywiad naukowo-techniczny) KGB. Komitet zbierał zapotrzebowanie resortów związanych z przemysłem wojennym i przygotowywał na tej podstawie plan działań wywiadowczych na każdy rok, przekazywany do realizacji GRU i KGB.
O skali tej działalności i kierunkach operacji wywiadu sowieckiego świadczą raporty z 1980 r. dla Politbiura KC KPZS. KGB dostarczył wówczas 42 proc. zamówionych informacji, GRU 30 proc., Ministerstwo Handlu Zagranicznego 5 proc., pozostałe resorty - 3 proc. Z czego 61 proc. informacji pochodziło ze źródeł amerykańskich (także spoza USA), 10,5 proc. z zachodnich Niemiec, 8 proc. z Francji, 7,5 proc. z Wielkiej Brytanii, 3 proc. z Japonii. Zdobyte informacje posłużyły m.in. do realizacji projektów rakiet SS-20.
W latach 70. rozbudowano też osławione oddziały Specnazu (specjalnogo naznaczenija) wykonujące najtrudniejsze zadania zlecane przez GRU, choć w koordynacji z KGB. Do najsłynniejszych akcji, prócz operacji w Czechosłowacji w 1968 r., należało dokonanie przewrotu w Afganistanie i fizyczna likwidacja niewygodnego dla ZSRS rządu komunistycznego w Kabulu, zastąpionego bezwzględnie wierną Moskwie ekipą w grudniu 1979 r. Ustalenia komisji włoskiego parlamentu wskazują też, że to prawdopodobnie GRU zorganizowało i przeprowadziło nieudany zamach na papieża Jana Pawła II w 1981 r.
Jednak GRU prowadziło nie tylko wywiad agenturalny i akcje oddziałów specjalnych. Od lat 60. nowym kierunkiem działań stał się globalny wywiad radiowy, a później i kosmiczny, rozbudowane w latach 60. Stworzono też np. służbę wywiadu wybuchów jądrowych. Wywiadem radiowym i elektronicznym w GRU kierował w latach 70. VI Zarząd GRU i podporządkowane mu 4 wydziały oraz szereg innych służb. W centrum zbierania informacji w Watutinkach pod Moskwą oraz w stacji w Klimowskie pod Moskwą gromadzono informacje radiowe i z satelitów oraz z 11 kompleksów strategicznego wywiadu elektronicznego w ZSRS i 4 zagranicznych centrów wywiadu radiowego i elektronicznego w Lourdes na Kubie, Camranh w Wietnamie, w Rangunie w Birmie i w Mongolii. Sama stacja w Lourdes, gdzie pracowało 2100 specjalistów, dostarczała 70 proc. całej informacji wywiadowczej na temat USA, pozwalała śledzić kontakty okrętów, amerykańskie satelity, programy NASA, a nawet rozmowy telefoniczne w USA. Dla wywiadu radiowego pracowała też flota 62 okrętów wywiadu radiowego.
Od końca lat 50. rozwijano wywiad kosmiczny. W połowie lat 70. umieszczano na orbicie 30-35 sputników rocznie. W latach 70. wykorzystywano też dla celów GRU załogowe stacje kosmiczne - słynne „Saluty" - w wewnętrznej terminologii nazywane „Ałmazami".
Po przejęciu władzy nad państwem i partią przez Gorbaczowa wymieniono naczelnika GRU Iwaszutina, który otrzymał na odchodne gwiazdę Bohatera Związku Sowieckiego za swe osiągnięcia. Zastąpił go w czerwcu 1987 r. niemający większego doświadczenia wywiadowczego gen.-płk W.M. Michajłow. Praktycznie GRU kierował wówczas triumwirat zastępcy naczelnika GRU wiceadmirała LA. Bardiejewa, naczelnika oddziału politycznego gen.- lejtnanta W.I. Prochorowa, wcześniej pracującego w KC KPZS, i naczelnika zarządu kadr gen.-majora W.A. Iwanowa. Według oficjalnych raportów wzrosła wówczas liczba agentury, choć coraz większy nacisk położono na zdobywanie informacji z jawnych źródeł - książek, gazet. [biały wywiad-Unicorn]Pod koniec istnienia ZSRS GRU skupiało ok. 100 tyś. funkcjonariuszy, nadzorując sztaby wywiadowcze w poszczególnych rodzajach sił zbrojnych. Również skala operacji wywiadowczych prawdopodobnie dorównywała w latach 80. działaniom KGB.
GRU kontrolowało również bratnie służby i ich operacje wywiadowcze. Nadzorowało m.in. Oddział II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, czyli wywiad wojskowy PRL w latach 1945-1951 i jego kontynuację w postaci Zarządu II Sztabu Generalnego WP istniejący w latach 1951-1990, początkowo zupełnie zsowietyzowany, od końca lat 40. do 1955 r. obsadzony jedynie na kierowniczych stanowiskach oficerami GRU. Choć po 1956 r. ograniczono formalnie nadzór GRU do oficera łącznikowego w ambasadzie sowieckiej, to GRU m.in. kształciło elitę peerelowskiego WSW, która znalazła się następnie w WSI już w III RP.
Poznanie wpływów GRU i podporządkowanych mu służb wojskowych w krajach satelickich wciąż czeka na wyjaśnienie. Wiele śladów wskazywałoby, iż sowieckie służby wojskowe odegrały istotną rolę w przygotowaniu i przeprowadzeniu wielkiej operacji tzw. transformacji systemu komunistycznego.
Za: Niezależna Gazeta Polska, nr 1/2007, s. 10- 15.
http://pl.wikipedia.org/wiki/GRU
http://en.rian.ru/photolents/20061109/55488751.html